<12636xxx> dobry wieczór,...
2009-06-07 22:08:34 - ID:#312
<12636xxx> dobry wieczór, czy chciałaby Pani znów kupić od nas śliwki?
<Webzir> Nie licząc tego, że nie jestem pani to nie.
<Webzir> ;[.
<12636xxx> A czy małżonkę zastałem?
<Webzir> Nie licząc tego, że nie jestem żonaty to nie.
<12636xxx> jak to?
<Webzir> tak to!
<Webzir> ;[
<12636xxx> przecież małżonka dała mi numer
<12636xxx> ten oto
<Webzir> no widzi pan/pani
<12636xxx> i prosiła o kontakt przy zbiorze sliwek.
<Webzir> takie już są
<Webzir> te nierealne małżonki
<Webzir> że zawsze dadzą zły numer!
<12636xxx> trochę szanownego Pana nie rozumiem.
<12636xxx> Prosty ze mnie człowiek.
<Webzir> bo sobie jaja robię
<Webzir> , może dlatego?
<12636xxx> acha, chyba ze tak.
[czytaj dalej...]
Źródło: http://pr0n.pl/29032<Webzir> Nie licząc tego, że nie jestem pani to nie.
<Webzir> ;[.
<12636xxx> A czy małżonkę zastałem?
<Webzir> Nie licząc tego, że nie jestem żonaty to nie.
<12636xxx> jak to?
<Webzir> tak to!
<Webzir> ;[
<12636xxx> przecież małżonka dała mi numer
<12636xxx> ten oto
<Webzir> no widzi pan/pani
<12636xxx> i prosiła o kontakt przy zbiorze sliwek.
<Webzir> takie już są
<Webzir> te nierealne małżonki
<Webzir> że zawsze dadzą zły numer!
<12636xxx> trochę szanownego Pana nie rozumiem.
<12636xxx> Prosty ze mnie człowiek.
<Webzir> bo sobie jaja robię
<Webzir> , może dlatego?
<12636xxx> acha, chyba ze tak.
[czytaj dalej...]
Moja matka postanowiła sprawdzić liste numerów w mojej komórce. Znalazła kontakt "Misiek". Gdy zadzwoniła odebrał mój kumpel o tym właśnie przezwisku. Zrobiła mi awanturę, że nie powiedziałem jej, że jestem gejem. Teraz rozpowiada to wszystkim znajomym YAFUD
<xxx>: Ty masz jakies zycie osobiste?
<LuKo>: osobisty to jest komputer
<LuKo>: osobisty to jest komputer
<Madzia> Mareczek pytał kogoś na polskim?
<Annonymus> ta, jak zawsze wyskoczył z tym liczeniem dni i miesięcy i numerami w dzienniku. Dzisiaj jest 27 luty, więc pyta Dorotki – którego dzisiaj mamy?
<Annonymus> Dorota mu na to, że 27, ale omawiała charakterystykę i jej odpuścił
<Annonymus> więc do Bartka – Bartek ile jest 27+2?
<Annonymus> Bartek mu na to, że 29
<Annonymus> Mareczek – No to co Bartek do odpowiedzi?
<Annonymus> a Bartek mu na to – jak by nie było Panie profesorze ja mam w dzienniku numer 30;) wszyscy oczywiście polewka – nawet Mareczek się śmiał
<Madzia> hehe to go musiało zamurować;)
<Annonymus> nom;) nikogo już nie zapytał
<Annonymus> ta, jak zawsze wyskoczył z tym liczeniem dni i miesięcy i numerami w dzienniku. Dzisiaj jest 27 luty, więc pyta Dorotki – którego dzisiaj mamy?
<Annonymus> Dorota mu na to, że 27, ale omawiała charakterystykę i jej odpuścił
<Annonymus> więc do Bartka – Bartek ile jest 27+2?
<Annonymus> Bartek mu na to, że 29
<Annonymus> Mareczek – No to co Bartek do odpowiedzi?
<Annonymus> a Bartek mu na to – jak by nie było Panie profesorze ja mam w dzienniku numer 30;) wszyscy oczywiście polewka – nawet Mareczek się śmiał
<Madzia> hehe to go musiało zamurować;)
<Annonymus> nom;) nikogo już nie zapytał
<adi>ALE ŻONACI FACECI ŻYJĄ DŁUŻEJ:-))) Udowodnione naukowo!!!
<eda> wcale nie ...po prostu czas im się bardziej dłuży
<eda> wcale nie ...po prostu czas im się bardziej dłuży
<i> pilem z kumplem piwko pod sklepem i podjechaly paly i zaprosili nas do radiowozu i mandat chca wypisywac, i oto taka rozmowa mojego kumpla z nimi
<kumpel> panie wladzo co mam zrobic zeby obylo sie bez mandatu
<policjant> poliz sie w lokiec
<kumpel> ale to niemozliwe, nikt nie potrafi sie polizac we wlasny lokiec
<policjant> jest pan pewien?? bo ja potrafie
<kumpel> pies to nawet po jajach sie polize...
<kumpel> panie wladzo co mam zrobic zeby obylo sie bez mandatu
<policjant> poliz sie w lokiec
<kumpel> ale to niemozliwe, nikt nie potrafi sie polizac we wlasny lokiec
<policjant> jest pan pewien?? bo ja potrafie
<kumpel> pies to nawet po jajach sie polize...

