Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

<tomi> studia to miały być imprezy, alkohol, panienki...

2011-03-04 19:45:02 - ID:#3118
<tomi> studia to miały być imprezy, alkohol, panienki...
<tomi> nic z tych rzeczy
<tomi> zostałem oszukany
<tomi> w dodatku chyba wyjebią mnie z tej medycyny
Źródło: http://bash.org.pl/666417


<Vince> gruby wyrwał dzisiaj dupe !
<3Z3CHI3L> :OO jakie to świeto dzisiaj ?!
<Vince> żadne...wiesz gdzie jest ten lasek,co tam jagody zbierają i sprzedają ?
<3Z3CHI3L> no....
<3Z3CHI3L> kojarze :p
<Vince> i gruby wyjrzal jakąs fajne laske ok. 20
<3Z3CHI3L> o to nawet w jego wieku^^
<Vince> no i podbija do niej pyta ile te jagody,gadka sie klei,chyba tak z pól godziny gadali,a mnie zostawili :<
<Vince> wziął od niej numer tel. i dostal troche jagód^^
<Vince> jak się go spytałem czy chciał tylko poruchać,czy wyrwać ją na serio to on odpowiedział :
<Vince> "Nic z tych rzeczy ! chodziło mi tylko o jagody !"
<3Z3CHI3L> ja jebie (facepalm)
<3Z3CHI3L> ma jeszcze numer tej laski ? :D
<Kepper> kto zamontował webcama wewnątrz mojej lodówki?
<Kepper> i co to za karteczki z głupimi skrótami
<zerco> pomysł Kuby
<Kepper> naszpikował mi czymś MOJE JEDZENIE???
<zerco> nie nie nic z tych rzeczy
<zerco> zafascynował się tą ośmiornicą co przewiduje mecze w zależności od tego które żarcie wybierze
<zerco> postanowił że zagra na giełdzie w zależności od (cyctat) "jaką kiełbase grubas wybierze" na kartkach masz nazwy spółek
<Kepper> ...
<mlody>pamiętasz jak Ci mowilem,że jade do takiej laski do Szczecina?
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
<J@nowsik> siemka Michał, co ty odwalasz ostatnio? Chyba z miesiąc cię nie widziałem.
<Mihau> Weź sie...
<J@nowsik> Co się dzieje?
<Mihau> Daj spokój, Madzi się okres już spóźnia dwa tygodnie...
<J@nowsik> O w morde!
<Mihau> To jeszcze nic, moi starzy się dowiedzieli, z chaty chcą mnie wywalić.
<Mihau> I ku**a nigdzie pracy nie mogę znaleźć!!
<Mihau> Co ja zrobiłem?!
<J@nowsik> Nie wiem, ale na pewno było to brzemienne w skutkach ;)
<Mihau> gnida...
<charlot> dzisiaj koleżanka stwierdziła, że jej przyszły chłopak/mąż nie powinien wydawać na nią pieniędzy, tylko na potrzebne rzeczy, np. samochód. Uważa też, że nie będzie zabraniać swojemu wybrankowi spotykać się z kumplami, bo to jest fajniejsze od siedzenia w domu i nudnych spotkań z jej przyjaciółkami.
<charlot> moje oświadczyny zostały odrzucone. :(