<starosta> ale mają nowe...
2011-02-27 11:50:45 - ID:#3081
<starosta> ale mają nowe kible na tej uczelni
<starosta> wchodzę, drzwi się automatycznie otwierają
<starosta> no nic, leję
<starosta> chcę wyjść
<starosta> drzwi się znowu otwierają i mówią "piętro trzecie"
Źródło: http://pr0n.pl/31506<starosta> wchodzę, drzwi się automatycznie otwierają
<starosta> no nic, leję
<starosta> chcę wyjść
<starosta> drzwi się znowu otwierają i mówią "piętro trzecie"
Mieszkam na 10 piętrze. Jak co ranka jechałam na dół. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać od przeglądania się w ogromnym lustrze w windzie. Winda zatrzymała się, ja chcę wysiąść a tu przede mną stanął facet i pcha mnie z powrotem do windy. Trochę spanikowałam i pytam się o co chodzi. On do mnie mówi "Trzecie piętro". Ja już nieźle przestraszona, miałam wizje, że ten twardziel chce mnie zamordować i zgwałcić, więc zaczęłam go przepychać. On nic twardo stoi i mówi znowu, że trzecie piętro na to ja w krzyk, pchnęłam go mocniej i w końcu odpuścił mówiąc spokojnie "Proszę pani to jest trzecie piętro, a nie parter." YAFUD
<bury> Siedzimy sobie z Małym u mnie na chacie i okazało się że chłop nie słyszał nigdy o tych laskach na telefon co kiedyś z Łysym zamówiliśmy
<ja> jakoś mnie to nie dziwi... :D
<bury> no ale słuchaj
<bury> moja stara pracuje w tym liceum pod domem prawie, nie?
<ja> no wiem w którym
<bury> no
<bury> i zadzwoniliśmy po laskę, bo nie chcieliśmy przepłacać
<ja> :D
<bury> i za 5 min już dzwonek do drzwi
<bury> no ja trochę zdziwiony że tak szybko ale co tam
<bury> otwieram a tam taka dupcia blond, no tylko brać :D
<ja> nienormalni jesteście... ;]
<bury> i ja do laski: no proszę, zapraszamy, co tak szybko? jest nas dwóch, mam nadzieję że ci to nie przeszkadza i takie tam
<bury> a ona takim spłoszonym wzrokiem na mnie i zaczyna: ale...
<bury> no to ja znowu, ze jak jej to przeszkadza, to zapłacimy podwójnie i żeby się tak nie bała
<bury> a ona jeszcze bardziej spłoszona i znowu: ale ja tylko...
<bury> i tak pare razy, aż w końcu uciekła. No to ja się wkurwiłem i myślę dzwonię do nich, co mi tu przysyłają. Biorę fona, a tu sms od starej: wysłałam uczennice po okulary, leżą na moim biurku...
<ja> lol
<ja> no to masz chłopie przesrane :D
<bury> no właśnie nie, stara przed chwilą wróciła z tekstem: no jak to nie mogłeś znaleźć, przecież tu są :D
<ja> jakoś mnie to nie dziwi... :D
<bury> no ale słuchaj
<bury> moja stara pracuje w tym liceum pod domem prawie, nie?
<ja> no wiem w którym
<bury> no
<bury> i zadzwoniliśmy po laskę, bo nie chcieliśmy przepłacać
<ja> :D
<bury> i za 5 min już dzwonek do drzwi
<bury> no ja trochę zdziwiony że tak szybko ale co tam
<bury> otwieram a tam taka dupcia blond, no tylko brać :D
<ja> nienormalni jesteście... ;]
<bury> i ja do laski: no proszę, zapraszamy, co tak szybko? jest nas dwóch, mam nadzieję że ci to nie przeszkadza i takie tam
<bury> a ona takim spłoszonym wzrokiem na mnie i zaczyna: ale...
<bury> no to ja znowu, ze jak jej to przeszkadza, to zapłacimy podwójnie i żeby się tak nie bała
<bury> a ona jeszcze bardziej spłoszona i znowu: ale ja tylko...
<bury> i tak pare razy, aż w końcu uciekła. No to ja się wkurwiłem i myślę dzwonię do nich, co mi tu przysyłają. Biorę fona, a tu sms od starej: wysłałam uczennice po okulary, leżą na moim biurku...
<ja> lol
<ja> no to masz chłopie przesrane :D
<bury> no właśnie nie, stara przed chwilą wróciła z tekstem: no jak to nie mogłeś znaleźć, przecież tu są :D
<me> wchodzę do domu po obchodzie po mieście, starzy mnie sprawdzają nic nie wykryli... wchodzę do siebie do pokoju i słuszę:
<dad> dałem mu 20zł i się nie najebał... co z niego będzie?!
<me> do tej pory nie mogę wyjść z podziwu (mam 16 lat) -.-
<dad> dałem mu 20zł i się nie najebał... co z niego będzie?!
<me> do tej pory nie mogę wyjść z podziwu (mam 16 lat) -.-
<grasica wściekłości> no tak to teraz ja ci opowiem co mi się dzisiaj przydarzyło
<grasica wściekłości> idę do lamy z padem bo mieliśmy grać
<grasica wściekłości> no i dochodzę do pasów, słyszę, że coś jedzie ale sobie myślę, a chuj nie chce mi się czekać
<grasica wściekłości> no to wchodzę na pasy i powoli sobie idę
<grasica wściekłości> jakiś samochód się zatrzymuje i stoi a ja powoli przechodzę, bo mi się nie śpieszyło, ale im chyba tak
<grasica wściekłości> no i pada niosłem tak że trzymałem go za 1 rączkę
<grasica wściekłości> i koleś otwiera okno i rzuca do mnie tekstem
<grasica wściekłości> "myślisz, ze jak masz pistolet to jesteś fajny?!"
<grasica wściekłości> ja siĘ zatrzymałem patrzĘ na pada
<grasica wściekłości> potem na niego jak na debila i mu macham nim a ludzie dookoła śmiech :)
<czerstwa cietrzewina> hahahahaha jaki debil :D
<grasica wściekłości> idę do lamy z padem bo mieliśmy grać
<grasica wściekłości> no i dochodzę do pasów, słyszę, że coś jedzie ale sobie myślę, a chuj nie chce mi się czekać
<grasica wściekłości> no to wchodzę na pasy i powoli sobie idę
<grasica wściekłości> jakiś samochód się zatrzymuje i stoi a ja powoli przechodzę, bo mi się nie śpieszyło, ale im chyba tak
<grasica wściekłości> no i pada niosłem tak że trzymałem go za 1 rączkę
<grasica wściekłości> i koleś otwiera okno i rzuca do mnie tekstem
<grasica wściekłości> "myślisz, ze jak masz pistolet to jesteś fajny?!"
<grasica wściekłości> ja siĘ zatrzymałem patrzĘ na pada
<grasica wściekłości> potem na niego jak na debila i mu macham nim a ludzie dookoła śmiech :)
<czerstwa cietrzewina> hahahahaha jaki debil :D
Wczoraj byłem pierwszy dzień w nowej pracy i z tej okazji dziewczyna zrobiła mi kolację. Coś jednak poszło nie tak gdyż kolokwialnie mówiąc dostałem... sraczki. Trzymała mnie niestety też dziś rano i mimo tego, iż załatwiałem się przed wyjściem dwa razy, to zaraz po przyjeździe do pracy musiałem iść znowu. Traf chciał, że gdy tylko wyszedłem z kabiny i szedłem umyć ręce wszedł mój szef, idący również za potrzebą. Po otwarciu drzwi kabiny niemal go odrzuciło, wykrzywił się i stwierdził "Mmm...dobre jedzonko", po czym z konieczności wszedł do środka. YAFUD

