<maciej>siedze dzisaij sobie...
2009-06-02 19:39:45 - ID:#289
<maciej>siedze dzisaij sobie na wykładzie a tutaj tekst profesorka: "za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch przypadkach: po pierwsze: kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie: choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim" a tu nagle odzywa się mój kumpel z ławki:
<maciej>"a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?"
<maciej>nikt nie zdążył nic odpowiedzieć a profesorek: "w twoim wypadku to możesz po prostu pisać drugą ręką". :D
Źródło: http://pr0n.pl/28999<maciej>"a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?"
<maciej>nikt nie zdążył nic odpowiedzieć a profesorek: "w twoim wypadku to możesz po prostu pisać drugą ręką". :D
Po poważnej chorobie poszłam na konsultację do wrednej profesorki po drugi termin zaliczenia. Ponieważ nigdy mnie nie lubiła, nie chciała się zgodzić twierdząc, że nie może mi dać zaliczenia "z litości". Chciałam uświadomić jej, że nie chcę ulgowego traktowania i że chcę zapracować na ocenę jak każdy inny student. Niefortunnie wyraziłam to słowami: "Pani profesor, ale ja naprawdę nie chcę niczego za darmo!". Teraz jestem wezwana do dziekana za próbę łapówkarstwa. YAFUD
jestem uber pokrzywdzony cięrpię bardziej niż osoba która straciła bliską osobę więc kurwa nie mów że nic nieprzeżyłem :)
więc?
No.... Nic.
no ale co o tym sądzisz zgadzasz się z tym ?
Nie.
dlaczego się nie zgadzasz?
Bo nie wiem ani o co ci chodzi ani nie zgadzam się, że wiesz co czuje osoba, która straciła bliską osobę.
ale skad możesz wiedzieć czy ja nie straciłem
A umarł ci ojciec?
...
ty chyba żartjesz?
to miałoby być straszne?
Nie żartuje. Ja swojego kochałem i był zajebisty. Przez jeden ranek go opłakałem, bo szpital odmawiał powiedzenia co z nim i czy żyje. Teraz jest niezdolną do samodzielnego życia pół-rośliną, która czasem się odezwie, robi pod siebie, ślina cieknie mu cały czas gdy siedzi i je tylko przemielone paćki karmiąc go łyżką przez prawie zamknięte usta, bo nie otwiera. Sześć razy dziennie.
aha to dla ciebie to jest ciężkim przeżyciem dla mnie nie dla mnie co inneg więc nie masz racji że nie doznałem żadnych ciężkich przeżyć myliszsię bardzo mocno
Spoko. Zgaduje, że obraził cię ktoś na forum internetowym?
nie skąd to ci się wzięło i co to ma znaczyc w ogóle ?
za kogo się masz?
Za bardzo cynicznie nastawioną osobę, bo gdyby to było coś faktycznego to byś mógł w trzech zdaniach wyjaśnić cóż to za tragiczne przeżycie.
ale może nie chcę mówić
po za tym każdy inaczej różne rzeczy przeżywa
[czytaj dalej...]
<Ryba>sluchaj
<Spaidi>hm?
<Ryba>Siedze sobie w domu z otwartym oknem
<Ryba>Pod oknem przechodza takie koxy bez karku i slychac rozmowe
<Ryba>"predator to nic..smakosz jest dobry.. on je z ludzi mozgi"
<Ryba>Ten drugi powiedzial "aha" i to trawil. Po jakis 10 sekundach odpowiedzial "A co to jest smakosz?"
<Spaidi>hm?
<Ryba>Siedze sobie w domu z otwartym oknem
<Ryba>Pod oknem przechodza takie koxy bez karku i slychac rozmowe
<Ryba>"predator to nic..smakosz jest dobry.. on je z ludzi mozgi"
<Ryba>Ten drugi powiedzial "aha" i to trawil. Po jakis 10 sekundach odpowiedzial "A co to jest smakosz?"
<Szamal> Ty a po tej łodzi i tym zamachu to kaczyński chce komisji sledczej
<one_worm> Jemu nie sledcza, a lekarska powinni komisje zorganizowac
<one_worm> Jemu nie sledcza, a lekarska powinni komisje zorganizowac
Rzeczona sytuacja miała miejsce kilka lat temu w mazurskich stronach. "Majeranku" ci było dostatek. Pod jego magicznym wpływem kumple przesiedzieli cały dzień w JEDNOOSOBOWYM namiocie typu "igloo". We czterech... A czemuż to? A temuż, że byli święcie przekonani, że znajdują się w kapsule ratunkowej na Księżycu. I tak sobie cierpliwie czekali na ekspedycję ratunkową z kosmodromu Bajkonur, kiedy to nagle ktoś zaniepokojony ich kilkugodzinną nieobecnością postanowił zajrzeć do ichniego namiotu. Gdy tylko rozsunął suwak okolicą wstrząsnął paniczny wrzask czterech tęgich gardeł:
- DEKOMPRESJAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- DEKOMPRESJAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

