Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

<piotrz> czy mi się zdaje,...

2009-05-29 19:53:06 - ID:#270
<piotrz> czy mi się zdaje, czy w linuxie to jest tak że jak się jeden problem rozwiąże to powstaje drugi?
<ka_o_3991>nie zdaje Ci się, Sztuka polega na doprowadzeniu do problemu, który już nie przeszkadza...
Źródło: http://pr0n.pl/28970


<MiFlo> taa... ja ci powiem lepiej, rok temu na wakacje kuzyn z ameryki przyleciał do mojej rodzinki
<MiFlo> no to zabrałem go na imprezę, no ale był jeden problem, mianowicie umiał może z 3 słówka po polsku (dzień dobry, dziękuje, kurwa)
<MiFlo> siedzimy sobie przy stole i ten do mnie gada że jak jest po polsku czy chcesz ze mną zatańczyć
<MiFlo> no to ja tak myślę i mu odpowiadam "Chciałbym cię przelecieć"
<MiFlo> powtórzył to parę razy przy nas (usiłowaliśmy spokój zachować) i podszedł do takiej nawet niezłej laski
<Rabitt> no to niezłego liścia dostał...
<Monia> Ja to osobiście bym zabiła :)
<MiFlo> ano właśnie w tym problem że nie
<MiFlo> rano go ta panienka autem pod dom podwiozła...
<a> Pewnie i tak trafi to na trasha, ale może jednak ktoś przeczyta - Da się zrobić miecz świetlny! Jest to fizycznie wykonywalne, oczywiście nie wyglądał by tak jak w Gwiezdnych Wojnach, ale fakt faktem, miecz świetlny da się skonstruować. Dzisiejsza technologia nie potrafi jedynie stworzyć zasilania wystarczająco małego by zmieściło się w niewielkiej rączce, a mocą potrafiącego zasilić średniej wielkości miasto. Pokłada się nadzieje w mikrowłóknach węglowych, które działają jak niewielkie bateryjki, problem jedynie polega na tym, że nagrzewają się i zaczynają rozszerzać, gdy naukowcy będą potrafili zahamować ten proces, a być może stanie się to za około 50 lat, będziemy mogli biegać z mieczami świetlnymi ;) Tak więc nie schodźcie z ścieżki fizyki, która jest tak na prawdę fascynująca i... Niech Moc będzie z wami :)
<bury> Siedzimy sobie z Małym u mnie na chacie i okazało się że chłop nie słyszał nigdy o tych laskach na telefon co kiedyś z Łysym zamówiliśmy
<ja> jakoś mnie to nie dziwi... :D
<bury> no ale słuchaj
<bury> moja stara pracuje w tym liceum pod domem prawie, nie?
<ja> no wiem w którym
<bury> no
<bury> i zadzwoniliśmy po laskę, bo nie chcieliśmy przepłacać
<ja> :D
<bury> i za 5 min już dzwonek do drzwi
<bury> no ja trochę zdziwiony że tak szybko ale co tam
<bury> otwieram a tam taka dupcia blond, no tylko brać :D
<ja> nienormalni jesteście... ;]
<bury> i ja do laski: no proszę, zapraszamy, co tak szybko? jest nas dwóch, mam nadzieję że ci to nie przeszkadza i takie tam
<bury> a ona takim spłoszonym wzrokiem na mnie i zaczyna: ale...
<bury> no to ja znowu, ze jak jej to przeszkadza, to zapłacimy podwójnie i żeby się tak nie bała
<bury> a ona jeszcze bardziej spłoszona i znowu: ale ja tylko...
<bury> i tak pare razy, aż w końcu uciekła. No to ja się wkurwiłem i myślę dzwonię do nich, co mi tu przysyłają. Biorę fona, a tu sms od starej: wysłałam uczennice po okulary, leżą na moim biurku...
<ja> lol
<ja> no to masz chłopie przesrane :D
<bury> no właśnie nie, stara przed chwilą wróciła z tekstem: no jak to nie mogłeś znaleźć, przecież tu są :D
<Krokodyl> Twoje pierdolenie jest jebnięte
<Krokodyl> to jest kurwa wyszukiwanie problemu na siłę
<Krokodyl> wkurwiasz mnie i tyle z tego, jeżeli o to Ci chodzi
<Krokodyl> nie ma kurwa takich sytuacji ajkie Ty zakładasz w swoich teoriach
<Krokodyl> są prawdopodobne
<Krokodyl> ihuj ?
<Krokodyl> prawdopodobieństwo jest tak znikome że aż z wrażenia pozamiatam
<Krokodyl> kurwa !
<Krokodyl> już pozamiatałem
Ostatnio u znajomego w samochodzie znalazłem kajdanki (pracuje w firmie ochroniarskiej). Zobaczyłem, że jest do nich przypięty kluczyk więc dla żartu zapiąłem je sobie na rękach. Po fakcie okazało się, że kluczyk nie pasuje. Było to o 1 w nocy. Byłem zmuszony tak spać. Dnia następnego kolega nie mógł znaleźć właściwego klucza, policjanci na komendzie również go nie mieli. Problem dopiero rozwiązała straż pożarna, która była zmuszona mi je rozciąć na rękach mając przy tym nieziemski ubaw. YAFUD