W środę kupiłem odśnieżarkę. Fajną...
2010-12-10 20:14:50 - ID:#2467
W środę kupiłem odśnieżarkę. Fajną spalinową i z napędem. Mam spore podwórko i machanie łopatą co trzy godziny przez 60 minut znudziło mi się po pierwszych opadach śniegu. Prawie nic z radości nie pozostało po odśnieżeniu łopatą całego podjazdu po to żeby dostać się do samochodu i pojechać po benzynę aby odpalić odśnieżarkę. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/4397/<lewy> założyłem się z ojcem o dychę, że sprawię, że moja matka powie dziś "popierdoliło go." wyszedłem na podwórko i tarzałem się w bokserkach po śniegu. po powrocie dostałem 2 dychy^^
Podczas gdy tankowałem auto przy dystrybutorze obok mały chłopiec zapytał mamę czy dziś on może zatankować. Matka oświadczyła, że tak po czym odebrała telefon, który się rozdzwonił w międzyczasie. Rozmawiająca kobieta nie zwracała uwagi na swojego synka, który wyciągnął pistolet w trakcie tankowania i oblał mnie całego benzyną, włącznie z twarzą. YAFUD
<doświadczony_wynalazca_z_Palczewa> wiesz jak zamienić zmywarkę na odśnieżarkę?
<niepewny_początkujący>?!
<doświadczony_wynalazca_z_Palczewa> dać kobiecie łopatę :)
<niepewny_początkujący>?!
<doświadczony_wynalazca_z_Palczewa> dać kobiecie łopatę :)
Miałem dziś ważny dzień na uczelni. Niestety, zaczął ostro padać śnieg, a mieszkam 30 km od uniwerku. Autobusu nie było widać przez godzinę. W końcu jeden przyjechał - do innego miasta. Uznałem, że przez ten śnieg autobusy mogą omijać mój przystanek, ruszyłem więc pieszo na wcześniejszy. Po drodze minęły mnie dwa pojazdy. Jednym z nich była odśnieżarka, która beztrosko zasypała mnie w śniegu po kolana, a drugim - rzecz jasna - autobus...YAFUD
Nie miałem jeszcze okazji poznać rodziców mojej wybranki dlatego zaraz po zaręczynach postanowiliśmy pojechać do nich, aby mnie poznali. Gdy przyjechaliśmy do miasta gdzie mieszkają, moja narzeczona poszła do kwiaciarni, a ja udałem się w poszukiwania jakiegoś sklepu monopolowego, aby kupić coś dla przyszłego teścia. Byłem mocno zestresowany, dlatego gdy na drodze przede mną jakiś kierowca w czerwonej Skodzie zaczął wyczyniać "cuda", zezłościłem się dość szybko i wyraziłem to klaksonem i środkowym palcem. Kiedy wszystko już mieliśmy kupione, pojechaliśmy do domu teściów. Na podjeździe stała ta sama czerwona Skoda. YAFUD

