Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Wczoraj późnym wieczorem wracałem...

2010-12-09 21:02:30 - ID:#2448
Wczoraj późnym wieczorem wracałem ze znajomymi z plaży. W pewnym momencie wdepnąłem w coś miękkiego i ciepłego - oczywiście świeżą psią kupę. Szybko pobiegłem umyć nogę w morzu. Wracając z powrotem do znajomych, wdepnąłem w tą samą kupę. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/4389/


Mój nowy pies jest nadpobudliwy. Z tego powodu prosiłam siostrę żeby nie zostawiała otwartego mojego pokoju. Chyba za dużo od niej wymagałam, bo gdy wróciłam, wdepnęłam prosto w jezioro moczu. Gdy na jednej nodze skakałam do łazienki, drugą- czystą wskoczyłam w jeszcze ciepłą kupę... YAFUD
Wczoraj wszedłem dwa razy w psią kupę. Pomyślałem, że będę miał podwójne szczęście. Dziś rano obudziłem się z biegunką. YAFUD
Wracałam przez pola z przystanku do domu. Pogoda pod psem, straszna ulewa. Po wejściu do domu zorientowałam się, że nie mam komórki. Postanowiłam wrócić tą samą drogą. Znalazłam ją w kałuży. Telefon jakimś cudem jeszcze działał. Cała przemoczona, ale szczęśliwa, wracałam z powrotem. Poślizgnęłam się na schodach przed domem. Roztrzaskałam komórkę w drobny mak, rozcięłam brodę i rozbiłam okulary. YAFUD
Kilka tygodni temu planowałem wspólnie ze znajomymi (w sumie 8 osób) weekendowy wypad do Walii (mieszkam w Londynie). Pretekstem były 30-te urodziny mojej dziewczyny. Zarezerwowałem chatkę w górach, śliczna lokalizacja, potoczek dla naszego kolegi wędkarza, ogromne jacuzzi - słowem wspaniale zapowiadający się nocna imprezka i niedzielny relaksik. Smakołyki ugotowane, alkohol i prezenty kupione, buty do chodzenia po górach spakowane. Plan - wyjechać w sobotę rano, powrót w niedziele późnym wieczorem. Miałem jeszcze do przepracowania jedną "nockę", której nie mogłem przełożyć - na szczęście utargowałem że skończę o 3 w nocy zamiast o 7 rano w sobotę. Złapię kilka godzin snu i około 10 ruszamy w drogę. Gdy wracałem z pracy zatrzymał mnie partol policji. Nie zdziwiło mnie to - noc z piątku na sobotę, więc pewnie polują na pijanych kierowców. Trochę mnie zaskoczyło gdy zostałem poproszony o oddanie kluczyków i wyjście z auta. Następnie sprawdzenie dokumentów, pytania skąd i gdzie jadę itp. W końcu zostaję poinformowany ze było zgłoszenie o próbie włamania do sklepu kilka ulic dalej - świadek zgłosił ze biały, wysoki mężczyzna koło 30-ki w czarnej kurtce próbował się włamać do monopolowego, po czym odjechał czarnym Fordem Mondeo. Jak nic mój rysopis, moje auto, jestem kilkaset metrów od miejsca zdarzenia - sam na ich miejscu bym się aresztował. Jedyna moja nadzieja w tym, że szybko odkręca sprawę i zdążę się jeszcze zdrzemnąć. Zostałem zabrany na komisariat, auto odholowane na policyjny parking. Policyjna wizyta u mnie w pracy na niewiele się zdała - teoretycznie po opuszczeniu zakładu mogłem dokonać włamu. Należy przesłuchać osobę która zgłosiła zdarzenie, a ta zniknęła i nie odbiera telefonu. Jest już ranek, ja wściekły, moja luba płacząca, znajomi wyczekujący, a tu żadnego postępu. Policjanci naprawdę kulturalni i grzeczni - 100% profesjonalizm, ale informują mnie że nie mogą mnie zwolnić, tym bardziej że są spore zniszczenia drzwi, szyby i krat sklepu i wściekły właściciel ciągle dopytuje się czy już złapali winnego. Analizują kamery uliczne z okolicy, ale to może potrwać. A świadek dalej nieosiągalny. W końcu około 17 świadek się znalazł i kilka minut później byłem wolny. Oczywiście padłem do łóżka jak tylko przekroczyłem próg domu - tyle z weekendu. Okazało się że zgłoszenia dokonała jedna z sąsiadek, która usłyszała jakiś łomot. W nocnej rozmowie z policją podała swój DOMOWY numer telefonu, po czym zamówiła taksówkę i pojechała do rodziny/znajomych leczyć się z traumy. Oczywiście nie można było jej namierzyć dopóki nie wróciła do domu. Gdy ponownie została przesłuchana, stwierdziła że kierowca uciekł „takim małym Mondeo„. Zdziwieni policjanci zapytali co rozumie przez "małe Mondeo" wiec wyjaśniła że niewielkie autko dwudrzwiowe. Tyle tylko że Fordy Mondeo to 5-drzwiowe, 5-metrowe samochody. Kobiecina dodała również, że nie jest już pewna czy pojazd był czarny, bo było ciemnawo więc kolor mógł być inny. Zakładowy prawnik powiedział że mogę domagać się od Królowej Elki zwrotu kosztów wynajmu chatki - część opłaty musiałem uiścić w momencie rezerwacji. Niemniej jednak długo planowany wyjazd i impreza urodzinowa poszły w kanał. A w pracy jestem obecnie znany jako Matt the Robber (Mateusz Włamywacz). Ciekawa ksywka dla zastępcy kierownika ochrony. YAFUD
Razem ze znajomymi z klasy wybrałam się na plażę. Zasnęłam podczas opalania. Miałam rozwiązany stanik i leżałam na plecach. Obudziła mnie koleżanka która ochlapała mnie wodą. Ledwo przytomna wstałam i podbiegłam do morza, żeby nabrać wody w ręce i się zrewanżować. Mniej więcej w połowie drogi usłyszałam gwizdy moich kolegów i wtedy dopiero zorientowałam się, że jestem z gołymi piersiami na zatłoczonej plaży, a mój stanik leży na kocu. YAFUD