Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Odbierałem głośniki ze sklepu,...

2010-12-08 22:19:26 - ID:#2438
Odbierałem głośniki ze sklepu, wielkie pudło, jakieś 60kg. Zapakowaliśmy na styk na tylne siedzenie Skody, wnieśliśmy po schodach, po rozpakowaniu okazało się, że sprzedawca pomylił kolory, a my nie sprawdziliśmy przy odbiorze... YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/4384/


<Annonymus> ależ był motyw na dzisiejszym sprawdzianie;)
<Madzia> chora jestem &#8211; co się działo?
<Annonymus> sprawdzian był z chemii z Kasią i jak zawsze Krysia z Markiem siedząc obok siebie pisali tą samą grupę
<Madzia> No wiadomo;)
<Annonymus> po skończeniu Kasia zebrała te sprawdziany i przeszliśmy do omawiania. Pech chciał, że dyżurnym była Krysia i przy omawianiu zadań ścierała tablicę. Jak Kasia skończyła omawiać jakieś zadanie na tablicy to Krysia /stojąc przy tej tablicy i czekając na starcie/ do Marka z textem: Marek my mamy to zadanie źle! Kasia tak patrzy na nich i mówi: Ej! Ale Wy byliście w innych grupach! Cała klasa od razu polewka;]
<Madzia> połapała się?;)
<Annonymus> no jasne! Od razu to sprawdziła i Krysia z miejsca dostała pałkę za to, że pisała inną grupę;) powiedziała, że teraz będzie liczyć ile osób jest w każdej z grup;/
W Wielki Piątek, po wieczornym nabożeństwie, mieli nam złożyć wizytę znajomi wraz z miejscowym księdzem. Ojciec, który do kościoła nie chodzi, zobowiązał się zrobić kolację i zabronił się do niej wtrącać. Kiedy przyprowadziliśmy znajomych i usiedliśmy przy stole, tata wniósł popisowe danie - pierś z kurczaka z rozmarynem. YAFUD
Kiedy miałem około 4 lat razem z rodziną wychowywaliśmy psa który bardzo bał się grzmotów strzałów itd, wabił się Morda ze względu na jego fajny pyszczek. Pewnego dnia rodzice wysłali mnie do sklepu po gazetę kiedy z niego wyszedłem sprzedawca , ale też i znajomy naszej rodziny wyszedł razem ze mną bo już zamykał. Tata siedział u nas na tarasie , a Morda hasał po ogrodzie. Obejrzałem się za chmurami i zobaczyłem że nadciąga burza , krzyknąłem do Taty: "Tato zamknij Mordę!" (Chodziło o zamknięcie psa w kojcu.) Na to właściciel z oburzeniem: "Jak ty mówisz do swojego Ojca ?!!" A ja słodkim niższym tonem odpowiedziałem: "Ale ja tylko powiedziałem do taty żeby zamknął Mordę." YAFUD
- Jechałem do domu za potrzebą fizjologiczną. Zza krzaków wyszedł pewien pan w niebieskostalowym mundurze i białą czapeczką na głowie. W ręku dzierżył buławę policyjną charakterystyczną dla drogowego pionu Sz. Policji Państwowej czyli lizaczka. Myślę sobie nie wytrzymam. Zaraz popuszczę. Ale żeby to tylko był problem natury ciekłej. Zbliżała się wielkimi krokami fala uderzeniowa związana z poważniejszym wydalaniem fizjologicznym. Zatrzymałem się na poboczu i myślę: Albo ten człowiek pospieszy się i powie mi kilka słów nt. przepisów drogowych i mojego przekroczenia prędkości o blisko 60 km/h albo będzie szedł bardzo wolno i nie świadom moich katuszy każe mi przejść się do radiowozu bynajmniej nie w celu zaprezentowania najnowszego filmu "Za szybcy za wściekli". Wreszcie po jakimś czasie, gdy w moim podbrzuszu zaczęła się rewolucja październikowa szanowny Pan Władza przedstawił się i powiedział "Dzień dobry panu. Dokumenty poproszę". Po krótkiej wypowiedzi związanej z celem zatrzymania mojego pojazdu nie wytrzymałem. Wybiegłem jak głupi z samochodu. Odepchnąłem zdziwionego przedstawiciela władzy i jak głupi pognałem za nasyp ziemny (przecież nie będę mu tłumaczył, że mam parcie). Policjant był jednak cholernie szybki. Wyciągnął klamkę z kabury i zaczął się drzeć. Stać policja (jakbym nie wiedział, że to policja). Ale ja już byłem za nasypem. Zanim dobiegł do mnie ja już miałem nachy ściągnięte na dół i wydalałem materiał niezbyt przyjemny dla organizmu. Gdy dobiegł drugi policjant ja kucałem jak kretyn przy śmiejącym się do rozpuku przedstawicielem władzy nr 1. Bo nie wiedział czy ma mi założyć kajdanki czy podetrzeć mi tylną część ciała. Ostatecznie napomknąłem, że mnie ta sytuacja irytuje i chciałbym pobyć troszeczkę czasu ze swoimi okolicami krocza aby doprowadzić je do jako takiego stanu higienicznego. Policjanci widać, że jednostki myślące i współczujące odwrócili się, a ja mogłem w spokoju zająć się doprowadzaniem mojej tylnej części ciała do stanu przed wybuchem powstania bakterii nitryfikujących. Po dwóch minutach zlazłem ze skarpy nasypu wraz z policjantami. Widok mojej bladej ale za to zregenerowanej twarzy jeszcze bardziej ich rozśmieszył. Nie chcieli mnie widzieć w radiowozie a tym bardziej podawać mi ręki. Z mandatu zrezygnowali rozumiejąc mój pośpiech. Grzecznie przeprosiłem i wsiadłem do mojego ukochanego auta stojącego z otwartymi drzwiami. Pomyślałem sobie: Ale będą mieli ubaw na komisariacie jak to powiedzą kolegom. Nie jestem gorszy i opowiadam to wam. Bo lubię się śmiać z samego siebie... YAFUD
Dzisiaj oglądając w sklepie spódnicę usłyszałam od życzliwej sprzedawczyni, że jest piękna, ale lepiej by leżała na szczuplejszej dziewczynie. Mam 19 lat i ważę 55 kg. YAFUD