Dziś rano po odśnieżeniu samochodu...
2010-12-04 23:00:56 - ID:#2401
Dziś rano po odśnieżeniu samochodu (-12st., zapomniałem rękawiczek), postanowiłem co nieco uprzątnąć bagażnik - nazbierały się tam jakieś butelki po napojach, gazetki reklamowe, itp. duperele. Po wygarnięciu wszystkiego (no, mniej więcej) poszedłem z pełnymi rękami wyrzucić zebrane śmieci do kontenera kilka metrów dalej. Wróciłem zadowolony do auta, zacząłem szukać kluczyków i po chwili zorientowałem się, że chyba wylądowały w kontenerze... Nic tak nie podnosi z rana ciśnienia jak nurkowanie w śmierdzącym kontenerze na śmieci. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/4336/Rok temu mój mąż poszedł wyrzucić śmieci. Wrócił dzisiaj, a na pytanie co się z nim działo odpowiedział spokojnym głosem, że szukał kontenera. YAFUD
<i> postanowiliśmy sobie z kumplem zrobic kiedys pukawki na jarzębine, takie z kranika od butelki i palca od gumowej rekawiczki.
<i> postanowiliśmy jednak zrobić to z kondomów :D poszliśmy do sklepu po jakieś tanie kondomy i wynikł taki dialog z ekspedientką:
<osioł> dzień dobry, paczkę prezerwatyw poproszę.
<babka> 11,50
<osioł> co? ... w takim razie po proszę dwie rękawiczki gumowe!
<i> miny i zdziwienia babki nigdy nie zapomnę xD
<i> postanowiliśmy jednak zrobić to z kondomów :D poszliśmy do sklepu po jakieś tanie kondomy i wynikł taki dialog z ekspedientką:
<osioł> dzień dobry, paczkę prezerwatyw poproszę.
<babka> 11,50
<osioł> co? ... w takim razie po proszę dwie rękawiczki gumowe!
<i> miny i zdziwienia babki nigdy nie zapomnę xD
Miałem wyjechać na miesiąc, żeby odpocząć. Wszystko zawczasu przygotowałem, hotele zarezerwowane, samochód zatankowany, walizki zapakowane. Zostało tylko najgorsze - zapakować wszystkie rzeczy do bagażnika. Nie byłoby tego tak dużo, gdyby nie fakt, że razem ze mną jechała moja lekko ponad dwuletnia córka i jej zabawki, maty, wózek, i inne tego typu duperele, które zajęły 90% całego bagażnika. Zapakowałem wszystko wcześniejszego dnia wieczorem, żeby rano się z tym nie męczyć. W nocy ukradli mi samochód ze wszystkimi rzeczami. YAFUD
Lato, ponad 30 stopni w cieniu. Wybieramy się na plażę. Moja 4-letnia córka w ostatnim momencie znajduje gdzieś zimowe rękawiczki z żółwikiem Franklinem i upiera się, że chce je nałożyć. Myślę, co tam, zaraz zdejmie, jak jej się ręce spocą, i zapominam o nich. Zatrzymujemy się, żeby kupić dziecku loda, ekspedientka podaje i w tym momencie moje dziecko podnosi rączki do góry i grzecznie pyta: "Mamusiu, czy mogę już zdjąć rękawiczki...?" YAFUD
Wracam w sobotę, w południe do domu z bardzo ciężkimi siatkami pełnymi zakupów. Ręce mi opadają, siatki się rozwalają, ledwo doczołgałam się do drzwi. Dobijam się energicznie, bo nie mam ani siły ani możliwości,żeby wyciągnąć klucze. Po chwili z ociąganiem się otwierają i staje w nich mąż. W gaciach. Zmierzył wzrokiem mnie i siatki. "Może byś mi tak pomógł i wniósł to?!" - mówię podniesionym głosem, ze zniecierpliwieniem. "Doniosłaś tyle to i te dwa metry do kuchni dasz radę". Odwrócił się i poszedł! YAFUD

