<ProcekAntychrysta> Jestem...
2010-11-20 14:45:54 - ID:#2306
<ProcekAntychrysta> Jestem zuy...
<AnielskaGrafika> Zaprawde powiadam Ci, masz racje. Ale co tym razem?
<ProcekAntychrysta> Obieram właśnie kota...
<AnielskaGrafika> ?
<ProcekAntychrysta> Gumowym nożem.
Źródło: http://pr0n.pl/31304<AnielskaGrafika> Zaprawde powiadam Ci, masz racje. Ale co tym razem?
<ProcekAntychrysta> Obieram właśnie kota...
<AnielskaGrafika> ?
<ProcekAntychrysta> Gumowym nożem.
<bury> Siedzimy sobie z Małym u mnie na chacie i okazało się że chłop nie słyszał nigdy o tych laskach na telefon co kiedyś z Łysym zamówiliśmy
<ja> jakoś mnie to nie dziwi... :D
<bury> no ale słuchaj
<bury> moja stara pracuje w tym liceum pod domem prawie, nie?
<ja> no wiem w którym
<bury> no
<bury> i zadzwoniliśmy po laskę, bo nie chcieliśmy przepłacać
<ja> :D
<bury> i za 5 min już dzwonek do drzwi
<bury> no ja trochę zdziwiony że tak szybko ale co tam
<bury> otwieram a tam taka dupcia blond, no tylko brać :D
<ja> nienormalni jesteście... ;]
<bury> i ja do laski: no proszę, zapraszamy, co tak szybko? jest nas dwóch, mam nadzieję że ci to nie przeszkadza i takie tam
<bury> a ona takim spłoszonym wzrokiem na mnie i zaczyna: ale...
<bury> no to ja znowu, ze jak jej to przeszkadza, to zapłacimy podwójnie i żeby się tak nie bała
<bury> a ona jeszcze bardziej spłoszona i znowu: ale ja tylko...
<bury> i tak pare razy, aż w końcu uciekła. No to ja się wkurwiłem i myślę dzwonię do nich, co mi tu przysyłają. Biorę fona, a tu sms od starej: wysłałam uczennice po okulary, leżą na moim biurku...
<ja> lol
<ja> no to masz chłopie przesrane :D
<bury> no właśnie nie, stara przed chwilą wróciła z tekstem: no jak to nie mogłeś znaleźć, przecież tu są :D
<ja> jakoś mnie to nie dziwi... :D
<bury> no ale słuchaj
<bury> moja stara pracuje w tym liceum pod domem prawie, nie?
<ja> no wiem w którym
<bury> no
<bury> i zadzwoniliśmy po laskę, bo nie chcieliśmy przepłacać
<ja> :D
<bury> i za 5 min już dzwonek do drzwi
<bury> no ja trochę zdziwiony że tak szybko ale co tam
<bury> otwieram a tam taka dupcia blond, no tylko brać :D
<ja> nienormalni jesteście... ;]
<bury> i ja do laski: no proszę, zapraszamy, co tak szybko? jest nas dwóch, mam nadzieję że ci to nie przeszkadza i takie tam
<bury> a ona takim spłoszonym wzrokiem na mnie i zaczyna: ale...
<bury> no to ja znowu, ze jak jej to przeszkadza, to zapłacimy podwójnie i żeby się tak nie bała
<bury> a ona jeszcze bardziej spłoszona i znowu: ale ja tylko...
<bury> i tak pare razy, aż w końcu uciekła. No to ja się wkurwiłem i myślę dzwonię do nich, co mi tu przysyłają. Biorę fona, a tu sms od starej: wysłałam uczennice po okulary, leżą na moim biurku...
<ja> lol
<ja> no to masz chłopie przesrane :D
<bury> no właśnie nie, stara przed chwilą wróciła z tekstem: no jak to nie mogłeś znaleźć, przecież tu są :D
<Phaet> myślałem o tym co mówiłeś i chyba pożycze ci mojego kota
<Kepper> ??
<Phaet> wskakuje mi do łóżka i sie wierci stasznie
<Phaet> zasypia na klacie albo tak na szyi i mruczy strasznie
<Phaet> tak fajnie mruczy i sie przytula że nie chcesz wyrzucić ale i tak przeszkadza w spaniu
<Kepper> na co mi kot??
<Phaet> no kurde
<Phaet> sam niedawno mówiłeś że z chęcią zaciągnąłbyś jakąś kicie do łóżka
<Kepper> ??
<Phaet> wskakuje mi do łóżka i sie wierci stasznie
<Phaet> zasypia na klacie albo tak na szyi i mruczy strasznie
<Phaet> tak fajnie mruczy i sie przytula że nie chcesz wyrzucić ale i tak przeszkadza w spaniu
<Kepper> na co mi kot??
<Phaet> no kurde
<Phaet> sam niedawno mówiłeś że z chęcią zaciągnąłbyś jakąś kicie do łóżka
<MiFlo> taa... ja ci powiem lepiej, rok temu na wakacje kuzyn z ameryki przyleciał do mojej rodzinki
<MiFlo> no to zabrałem go na imprezę, no ale był jeden problem, mianowicie umiał może z 3 słówka po polsku (dzień dobry, dziękuje, kurwa)
<MiFlo> siedzimy sobie przy stole i ten do mnie gada że jak jest po polsku czy chcesz ze mną zatańczyć
<MiFlo> no to ja tak myślę i mu odpowiadam "Chciałbym cię przelecieć"
<MiFlo> powtórzył to parę razy przy nas (usiłowaliśmy spokój zachować) i podszedł do takiej nawet niezłej laski
<Rabitt> no to niezłego liścia dostał...
<Monia> Ja to osobiście bym zabiła :)
<MiFlo> ano właśnie w tym problem że nie
<MiFlo> rano go ta panienka autem pod dom podwiozła...
<MiFlo> no to zabrałem go na imprezę, no ale był jeden problem, mianowicie umiał może z 3 słówka po polsku (dzień dobry, dziękuje, kurwa)
<MiFlo> siedzimy sobie przy stole i ten do mnie gada że jak jest po polsku czy chcesz ze mną zatańczyć
<MiFlo> no to ja tak myślę i mu odpowiadam "Chciałbym cię przelecieć"
<MiFlo> powtórzył to parę razy przy nas (usiłowaliśmy spokój zachować) i podszedł do takiej nawet niezłej laski
<Rabitt> no to niezłego liścia dostał...
<Monia> Ja to osobiście bym zabiła :)
<MiFlo> ano właśnie w tym problem że nie
<MiFlo> rano go ta panienka autem pod dom podwiozła...
<ja> masakra, mówiłem Ci jakie jaja z tą karta jak dwa razy już wymieniałem?
<szumi>ta, teraz też miałeś odesłać
<ja> ale nie odesłałem, pisze do mnie typ z serwisu że prosi abym sprawdził czy aby na pewno te czerwone plamki nie są spowodowane przedawkowaniem eliksiru przez mojego Wiedzmina
<ja> mówię, matoł pewnie teraz będzie szukać wymówki żeby nie wymieniać tej karty graficznej
<szumi> debil
<ja> no właśnie nie, bo miał racje...
<i> Czerwone plamki to efekt graficzny w grze Wiedzmin/Wiedzmin 2
<szumi>ta, teraz też miałeś odesłać
<ja> ale nie odesłałem, pisze do mnie typ z serwisu że prosi abym sprawdził czy aby na pewno te czerwone plamki nie są spowodowane przedawkowaniem eliksiru przez mojego Wiedzmina
<ja> mówię, matoł pewnie teraz będzie szukać wymówki żeby nie wymieniać tej karty graficznej
<szumi> debil
<ja> no właśnie nie, bo miał racje...
<i> Czerwone plamki to efekt graficzny w grze Wiedzmin/Wiedzmin 2

