<Szymon> ostatnio pisze...
2010-11-18 22:22:55 - ID:#2289
<Szymon> ostatnio pisze do mnie czy mi się ktoś podoba
<Szymon> ja mówię, że tak
<Szymon> ona nic nie pisze, a nagle "?"
<Szymon> a ja mowie, ze druga zasada dynamiki w postaci uogólnionej
Źródło: http://pr0n.pl/31301<Szymon> ja mówię, że tak
<Szymon> ona nic nie pisze, a nagle "?"
<Szymon> a ja mowie, ze druga zasada dynamiki w postaci uogólnionej
<szymon> gralem sobie wczoraj w kalambury na kurniku
<szymon> jakas dziewczyna rysuje wode i na srodku wyspe z palmami
<szymon> ja probuje zgadnac, pisze tam "rozbitek", "wyspa", "robinson cruzoe" i wszystko co mi przyjdzie do glowy...
<szymon> i nic
<szymon> pytam sie jej na koncu jakie bylo haslo
<szymon> a ona mowi, ze "lont" -.-
<szymon> jakas dziewczyna rysuje wode i na srodku wyspe z palmami
<szymon> ja probuje zgadnac, pisze tam "rozbitek", "wyspa", "robinson cruzoe" i wszystko co mi przyjdzie do glowy...
<szymon> i nic
<szymon> pytam sie jej na koncu jakie bylo haslo
<szymon> a ona mowi, ze "lont" -.-
<Fistach> przyszedł gość z routerem
<Fistach> mówi mi na początek że trzeba go zresetować
<Fistach> ja mówię: chyba nie
<Fistach> on: trzeba
<Fistach> ja: nie, bo ja już się zalogowałem na niego, było zmienione hasło
<Fistach> gość się zmieszał
<Fistach> wchodzę w ustawienia wifi, twarz kamienna i mówię że zmieniam kanał, a nazwę ssid i hasło zostawiam bez zmian
<Fistach> gość czerwony ze wstydu,
<Fistach> miał hasło: "zrubmiloda"
<Fistach> nie miałem serca mu mówić że zrób się pisze przez "Ó"
<Fistach> mówi mi na początek że trzeba go zresetować
<Fistach> ja mówię: chyba nie
<Fistach> on: trzeba
<Fistach> ja: nie, bo ja już się zalogowałem na niego, było zmienione hasło
<Fistach> gość się zmieszał
<Fistach> wchodzę w ustawienia wifi, twarz kamienna i mówię że zmieniam kanał, a nazwę ssid i hasło zostawiam bez zmian
<Fistach> gość czerwony ze wstydu,
<Fistach> miał hasło: "zrubmiloda"
<Fistach> nie miałem serca mu mówić że zrób się pisze przez "Ó"
<klanowy_rysio> słuchać moczypałki:
<klanowy_rysio> jedna dziocha co u mnie pokoj wynajmuje si wyprowadza, pytalem dalczego, to powiedziala
<klanowy_rysio> ze idzie do kolezanki, bo kolezanka z akademika sie wyniosla
<klanowy_rysio> to mowie O-K
<Mordeth> :)
<klanowy_rysio> i przegladam ogloszenia kto pokoju szuka
<klanowy_rysio> i znajduje jedno, numer telefonu kontaktowy
<klanowy_rysio> jakis podobny
<klanowy_rysio> ale wysylam sms
<klanowy_rysio> czy aktualne poszukiwania itd itp
<klanowy_rysio> i mi odpowiada ona, bo ciagle mam ja w kontaktach
<klanowy_rysio> ze tak, szuka we wrzeszczku etc blablala
<klanowy_rysio> a ja na to "O, to jednak nie z koleżanką, ech! :P"
<klanowy_rysio> :P
<klanowy_rysio> tak to jest jak sie nie ma właściciela w kontaktach ;)
<klanowy_rysio> jedna dziocha co u mnie pokoj wynajmuje si wyprowadza, pytalem dalczego, to powiedziala
<klanowy_rysio> ze idzie do kolezanki, bo kolezanka z akademika sie wyniosla
<klanowy_rysio> to mowie O-K
<Mordeth> :)
<klanowy_rysio> i przegladam ogloszenia kto pokoju szuka
<klanowy_rysio> i znajduje jedno, numer telefonu kontaktowy
<klanowy_rysio> jakis podobny
<klanowy_rysio> ale wysylam sms
<klanowy_rysio> czy aktualne poszukiwania itd itp
<klanowy_rysio> i mi odpowiada ona, bo ciagle mam ja w kontaktach
<klanowy_rysio> ze tak, szuka we wrzeszczku etc blablala
<klanowy_rysio> a ja na to "O, to jednak nie z koleżanką, ech! :P"
<klanowy_rysio> :P
<klanowy_rysio> tak to jest jak sie nie ma właściciela w kontaktach ;)
<maciej>siedze dzisaij sobie na wykładzie a tutaj tekst profesorka: "za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch przypadkach: po pierwsze: kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie: choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim" a tu nagle odzywa się mój kumpel z ławki:
<maciej>"a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?"
<maciej>nikt nie zdążył nic odpowiedzieć a profesorek: "w twoim wypadku to możesz po prostu pisać drugą ręką". :D
<maciej>"a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?"
<maciej>nikt nie zdążył nic odpowiedzieć a profesorek: "w twoim wypadku to możesz po prostu pisać drugą ręką". :D
<ja> hah czaisz jaki brecht:D
<m> wal
ja> leżę sobie z ojcem już po wszystkim zużyty kondon kolo łóżka i nagle laska wbija do pokoju...
<m> ahahahah to ładnie
<ja> ale słuchaj dalej to nie wszystko. Ja szybko się zerwałem caly czerwony ze wstydu, ojciec przykryta sie nie odzywa i juz mam sie tlumaczyc ze to nie tak jak to wyglada, ze bylo lepiej, a ona nagle z tekstem "masz moze jeszcze jedna??" Myslalem ze jebne.
<m> wal
ja> leżę sobie z ojcem już po wszystkim zużyty kondon kolo łóżka i nagle laska wbija do pokoju...
<m> ahahahah to ładnie
<ja> ale słuchaj dalej to nie wszystko. Ja szybko się zerwałem caly czerwony ze wstydu, ojciec przykryta sie nie odzywa i juz mam sie tlumaczyc ze to nie tak jak to wyglada, ze bylo lepiej, a ona nagle z tekstem "masz moze jeszcze jedna??" Myslalem ze jebne.

