Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

akademik.. tak.. pamiętam te...

2009-04-26 11:47:50 - ID:#22
<firestarter> akademik.. tak.. pamiętam te czasy
<firestarter> kiedyś, kiedy na śniadanie nie było nic do żarcia, wziąłem suchą bułke no i jadłem. była wtedy dla mnie zbawieniem.. po imprezie, na kacu… była nadziana takimi pysznymi ziarnami.. zobaczyłem w niej jakieś małe czarne ziarenko, który wydawało sie być spalone, więc wydłubałem i wyrzuciłem na podłoge.. no i wtedy to ziarenko wyciągnęło nózki i spierdoliło pod szafe..
Źródło: http://www.kretyn.com/44526


<firestarter> akademik.. tak.. pamiętam te czasy
<firestarter> kiedyś, kiedy na śniadanie nie było nic do żarcia, wziąłem suchą bułke no i jadłem. była wtedy dla mnie zbawieniem.. po imprezie, na kacu&#8230; była nadziana takimi pysznymi ziarnami.. zobaczyłem w niej jakieś małe czarne ziarenko, który wydawało sie być spalone, więc wydłubałem i wyrzuciłem na podłoge.. no i wtedy to ziarenko wyciągnęło nózki i spierdoliło pod szafe..
<janiga> Śniadanie na kacu jest jak przeszczep, może się nie przyjąć.
<Tome Elex> dzisiaj w szkole babka mnie wysłala zebym gąbke zamoczył
<Noan Dreu> : no i?
<Tome Elex> poszedlem do lazienki i z kranu cala woda na mnie poleciala, i nauczycielka mi uwage napisala taką ... "Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z mokrą głową i suchą gąbką".. :D
<kitor> Nie korzystam z FB, jak i z innych serwisów "społecznościowych" i denerwuje mnie integracja wszystkiego z nimi... Niedługo moja lodówka będzie pisała na Twitterze co naszykowałem sobie na śniadanie...
<zbychu> wracaliśmy z kumplem z Niemiec, przed wyjazdem zjedliśmy obiadek i takie tam.
<zbychu> Jadac po autostradzie kumpel stwierdzil ze natychmiast musi do kibelka...a tu zadnego zjazdu z autobany i tak kilkanascie minut... biedakowi o malo oczy nie wyszlu z orbit.
<zbychu> w końcu trafiliśmy na zjazd wiec natychmiast pelnym gazem zasuwamy. Normalnie myślałem że kumpel mi się na fotel w samochodzie zesra.
<zbychu> w końcu jest!!! Niedaleko był akurat szrot samochodowy z malym otwartym budyneczkiem
<zbychu> No to kumpel wpadl i zobaczyl kibelek no to spodnie w dol i dalej....poszla kac kupa bo dzien wczesniej niezła impra była :)
<m4k> no to szczęście że zdążył :D
<zbychu> nom :)... ale to nie koniec bo kumpel zaczął szukać srajtasmy i wtedy stwierdzil ze cos mu sie tronik chwieje z przerazeniem stwierdzil ze klopik byl po prostu postawiony ale nie podlaczony do kanalizacji!!!! Zalozyl gacie i w nogi!!! Spieprzaliśmy stamtąd z piskiem opon!!!
<zbychu> Wyobraź sobie mine tego niemca ktory zobaczyl wielkie kupsko w nowiutkim nie podlaczonym kibelku!!!