Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

<weako> znasz moze jakiegos...

2010-10-04 22:57:30 - ID:#1949
<weako> znasz moze jakiegos szukajacego pracy programiste w c/c++ i cos tam jeszcze ze slaska?
<sprae> nie, z taka wiedza sie pracy nie szuka
to praca szuka ciebie
Źródło: http://pr0n.pl/31219


<adi> Jak tam po imprezie?
<suchy> Nie pytaj, brzuch mnie tak jebie ze umre :/
<adi> to co wyście tam pili ?:D
<suchy> najpierw po winie, ale jak sie alko skonczylo to pawel wpadl na pomysl
<adi> bawil sie w jezusa i zamienil wode w wino? :>
<suchy> Niee, lepiej. Dał nam po synsepalu, niby taki owoc co robi tak ze nie czujesz kwasnego
<suchy> ze np cytryne wypijesz duszkiem itd
<adi>jest takie cos wogole ? i co?
<suchy> no i wyjebalismy jeszcze dwie butelki octu winnego:/
<adi> L000000LL
<suchy> smak moze oszukasz ale zoladka nie:/
<Vince> słyszałem że dostałeś robote w sklepie muzycznym ;p
<mohave> taaa...szkoda gadac
<Vince> ?
<mohave> no np. dzisiaj przychodzi koleś ok. 40 i pyta sie "gdzie są plyty z dzisiejszą muzyką ?"
<mohave> no to mu mówie,on tam idzie,przegląda,i sie nie moze zdecydowac,to sie pytam czy mu pomoc
<mohave> a on ze tak,i pyta sie gdzie znajdzie plyty najlepszych raperow
<mohave> to pokazuje mu tam plyty Eminema,50 Centa i innych Rychów Pejów^^
<mohave> a on na to że to nie taka muzyka jakiej on szuka...
<mohave> chyba z 2h zesmy szukali tej "muzyki ktorej on szuka"
<mohave> wkońcu jest ! jest !znalazłem gdzies na magazyne plyte 2packa
<mohave> a on "OOOOO to jest to ,to 2Pack prawda ?!" mówie że ta
<mohave> no to idziemy do kasy płaci,jest ok,i juz mial wychodzic i ni z gruchy ni z pietruchy wali pytanie " A czy Biggie Smalls nadal toczy wojne z 2Packiem"
<mohave> myślałem że jebne i odpowiadam z pełną powagą "Nie,to wojna tak jakby już umarła" :D
<isia>sorki ale on pytal bo mowilam ze jutro ide z toba pogadac on mowil ze cos tam a ja mowie zeby szedl ze mna i sie pytal kto ty jestes a ja mowie ze ty to ty i i tak nie kojarzy
<i> czula chwila miedzy dwojgiem ludzi na imprezie
<xxx> nie sadzisz ze sie jeszcze za malo znamy?
<szostak> bartek jestem
<zbychu> wracaliśmy z kumplem z Niemiec, przed wyjazdem zjedliśmy obiadek i takie tam.
<zbychu> Jadac po autostradzie kumpel stwierdzil ze natychmiast musi do kibelka...a tu zadnego zjazdu z autobany i tak kilkanascie minut... biedakowi o malo oczy nie wyszlu z orbit.
<zbychu> w końcu trafiliśmy na zjazd wiec natychmiast pelnym gazem zasuwamy. Normalnie myślałem że kumpel mi się na fotel w samochodzie zesra.
<zbychu> w końcu jest!!! Niedaleko był akurat szrot samochodowy z malym otwartym budyneczkiem
<zbychu> No to kumpel wpadl i zobaczyl kibelek no to spodnie w dol i dalej....poszla kac kupa bo dzien wczesniej niezła impra była :)
<m4k> no to szczęście że zdążył :D
<zbychu> nom :)... ale to nie koniec bo kumpel zaczął szukać srajtasmy i wtedy stwierdzil ze cos mu sie tronik chwieje z przerazeniem stwierdzil ze klopik byl po prostu postawiony ale nie podlaczony do kanalizacji!!!! Zalozyl gacie i w nogi!!! Spieprzaliśmy stamtąd z piskiem opon!!!
<zbychu> Wyobraź sobie mine tego niemca ktory zobaczyl wielkie kupsko w nowiutkim nie podlaczonym kibelku!!!