Dzisiaj moja 8 letnia, adoptowana...
2010-09-25 22:43:37 - ID:#1891
Dzisiaj moja 8 letnia, adoptowana córka oświadczyła, że chce wrócić do domu dziecka aby inna rodzina mogła ją adoptować. Skąd takie życzenie? Według niej kupuje jej za mało zabawek. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/3545/Lata temu będąc jeszcze dzieckiem naraziłem się sąsiadowi wchodząc na drzewo w jego ogrodzie. Od tego dziecinnego wybryku nie darzy mnie za wielką sympatią. Na moje nieszczęście od jakiegoś czasu ma chyba jakieś problemy z głową bo zaczął robić się złośliwy. Na przykład kiedy wyjechaliśmy na wakacje polał nasze krzewy kwasem przez co gdy wróciliśmy były już uschnięte. Jednak ostatnio przeszedł samego siebie. Moja 5-letnia córka miała w sobotę urodziny. Sąsiad z tej okazji zamówił do naszego domu 3 prostytutki. YAFUD
Moja siostra jest bardzo nerwową kobietą. Ostatnio zepsuł mi się samochód, a miałem odebrać 13-letnią córkę znad morza - poprosiłem więc siostrę o to, aby to zrobiła - i tak miała być przejazdem. Pojechała z mężem, który kierował, przez co całą jazdę bezustannie narzekała, płakała i krzyczała przy każdym zahamowaniu. W końcu, na stacji benzynowej, na której to zarządziła postój, nakazała wszystkim wyjść z samochodu, bo może wybuchnąć... Czy coś. W tym momencie moja córka nie wytrzymała, i powiedziała, że ta kobieta ma paranoję, jest przewrażliwiona i żeby do cholery przestała. Tamta wpadła w histerię, wyrzuciła walizki córki z samochodu, i odjechała razem z mężem, który bezwzględnie się jej słucha. Zostawiła trzynastolatkę, na stacji benzynowej około 300 kilometrów od domu, z rozładowanym telefonem i bez pieniędzy. Córka zadzwoniła do mnie z telefonu pracownika stacji. YAFUD
Moja dziewięciomiesięczna córka ma wiele interaktywnych zabawek. Niestety większości z nich nie umie sama uruchomić, bo nie potrafi przycisnąć guziczków. Ale Reset na obudowie komputera? Żaden problem... YAFUD
Dzisiaj moja mama oświadczyła mi że mam zakaz przyprowadzania mojego chłopaka do domu, ponieważ za głośno korzysta z toalety. YAFUD
Niecały rok temu mojemu wujkowi i jego rodzinie wybuchł w domu pożar. Dom się zachował, jednak wymagał sporego remontu, a praktycznie całe wyposażenie poszło z dymem. Słysząc o tragedii, cała rodzina mojego narzeczonego zebrała dla nich pieniądze, mimo że sami nie mają wiele, bo w Pakistanie ludziom się nie przelewa, a my oddaliśmy część kwoty przeznaczonej na wesele. Razem wyszło jakieś 15 tysięcy złotych, plus pralka, 2 łóżka i drzwi wejściowe. Dzisiaj moja pięcioletnia kuzynka powiedziała mi co o tym mówią w domu jej rodzice: "taka tragedia, a brudasy dały tyle, że starczyło na waciki." YAFUD

