W związku z Europejskim Dniem Bez...
2010-09-21 20:52:29 - ID:#1862
W związku z Europejskim Dniem Bez Samochodu zostawiłem dziś auto w garażu i wybrałem się do pracy tramwajem. Nie skasowałem biletu, ponieważ przejazdy miały być darmowe, tymczasem w tramwaju podszedł do mnie kontroler i zażądał biletu. Wyjaśniłem mu, że przejazdy są darmowe, na co kontroler odparł "Tak, ale dopiero jutro" i z uśmiechem na twarzy wypisał mi karę. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/3524/Dzisiaj w autobusie ustąpiłam miłej starszej pani miejsca. Chwilę potem wypisała mi mandat za brak biletu. YAFUD
<foamy> musicie mi coś wyjaśnić
<foamy> chodzi o Kube
<Kepper> tego sie nie da wyjaśnić
<foamy> daj skończyć!
<foamy> wychodzi ode mnie lekko się kiwając i w pewnym momencie krzyczy że mi gówniarze szybe w aucie wybili
<foamy> auto stoi całe, nikogo nie ma, a ten sie drze
<foamy> dzisiaj mniej więcej o tej samej porze jacyś gówniarze wybili mi szybę w aucie cegłówką!!
<zerco> Kuba po pijaku myślał, że jest w dniu jutrzejszym
<zerco> czasem to mu sie zdarza
<foamy> CO KURWA???
<Kepper> po 6 latach znajomości przywykniesz
<foamy> chodzi o Kube
<Kepper> tego sie nie da wyjaśnić
<foamy> daj skończyć!
<foamy> wychodzi ode mnie lekko się kiwając i w pewnym momencie krzyczy że mi gówniarze szybe w aucie wybili
<foamy> auto stoi całe, nikogo nie ma, a ten sie drze
<foamy> dzisiaj mniej więcej o tej samej porze jacyś gówniarze wybili mi szybę w aucie cegłówką!!
<zerco> Kuba po pijaku myślał, że jest w dniu jutrzejszym
<zerco> czasem to mu sie zdarza
<foamy> CO KURWA???
<Kepper> po 6 latach znajomości przywykniesz
Wraz ze swoją (byłą) narzeczoną urządzaliśmy swoje wieczory (panieński i kawalerski). Po kilku kieliszkach, wraz z kumplami, postanowiliśmy wybrać się do dziewczyn. Moja luba urządzała panieński w naszym domu. Dojechaliśmy taksówka i chcieliśmy zaskoczyć panny wchodząc przez garaż. Otworzyłem garaż i co zobaczyłem? Striptizera posuwającego moją narzeczoną na masce mojego samochodu! YAFUD
Mniej więcej od czterech tygodni nie miałem ani jednego dnia wolnego. Niby w sobotę i niedzielę nie pracuję, ale zawsze coś było do zrobienia. Jak nie przeprowadzka, to remont, jak nie aprowizacja nieswojej imprezy, to odgruzowywanie chałupy, słowem - ciągły brak czasu. Jest piątek. W pracy zdałem sobie sprawę z tego, że w sobotę nikt niczego ode mnie nie chce, co oznacza, że cały dzień mogę leżeć do góry kółkami i puszczać radosne bąki. Gdzieś około południa podszedł do mnie szef z dziwacznym uśmiechem i wyrachowaną miną. Zapytał: "Masz na jutro jakieś skonkretyzowane plany?". Nie kryjąc satysfakcji odpowiedziałem, że nie. "A to świetnie się składa, bo jutro jest fucha, a my wszyscy mamy plany, więc jesteś jedyną osobą, która nie będzie musiała zmieniać rozkładu dnia". YAFUD
Pokłóciłem się z dziewczyną, zarzucając jej w gniewie, że wszystko psuje swoim negatywnym nastawieniem i nie widzi, że w sumie złych dni w związku mieliśmy dużo mniej niż tych dobrych, a idealne pary nie istnieją. Padło wiele gorzkich słów, ale nie rozstaliśmy się. Przyznam, strasznie zawiodłem, ale nie aż tak, by zasłużyć na karę jaką mi "wymierzyła". Od trzech dni moja ukochana mówi do mnie sztucznie szczęśliwym tonem. Nieustannie mówi o miłości i naszym wspaniałym związku (wymawia to jak nazwę jakiejś sekty). Ciągle się przy tym uśmiecha. Jeszcze parę dni i chyba zwariuję. YAFUD

