Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Podczas zbiórki krwi w moim liceum...

2010-09-19 22:51:13 - ID:#1845
Podczas zbiórki krwi w moim liceum stoję na "bramce" i pilnuję, żeby osoby wchodziły zgodnie z numerkami. Pogubiłem się i zapomniałem jaki numer był poprzednio i zwracam się do pierwszej z brzegu dziewczyny: "Numerek?" Dziewczyna pełna konsternacji spojrzała na mnie oburzona, dała mi po twarzy i wyszła. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/3489/


Mieszkam w bardzo małym miasteczku, a kilka dni temu pojawiły się na moim ciele czerwone krostki, więc szybko wybrałam się do lekarza. Gdzie niedawno odbył się duży remont, i kazdy gabinet znajdował sie gdzie indziej, podeszłam do okienka, wzięłam kartę, czekam ok. 20 minut. Ostatnia pacjentka wyszła, ok wchodzę. Z przyzwyczajenia wchodzę do gabinetu w którym byłam zawsze. Lekarz spojrzał się, powiedziała niech się Pani rozbierze za parawanem, no to ja ok. podkoszulka , spodnie. Wchodzę. Lekarz spojrzenie na mnie, dziwny uśmieszek, " ale proszę Pani, musi pani zdjąć majtki, a nie podkoszulkę ". Ja wielkie oburzenie, zaczęłam krzyczeń co on sobie wyobraża. Wszystko wyszło z tego że weszłam do ginekologa. Teraz każdy się śmieje za moim plecami. YAFUD
Byłem z moją dziewczyną na spacerze, gdy podbiegła do mnie obca mi laska, dała w twarz i zawołała: "Najpierw mnie przeleciałeś a teraz nie chcesz znać!" i uciekła. Osłupiały ledwo się się wytłumaczyłem. Jednak gdy po kilku dniach sytuacja się powtórzyła z całkiem inna, obca mi dziewczyną moja sympatia ze mną zerwała. Dziś spotkałem jedną z tych dziewczyn i przyznała mi się, że za ten numer zapłacił jej były chłopak mojej dziewczyny. YAFUD


<ja> kumpel miał taka przygodę
<ja> byliśmy na imprezce w klubie, on poznał 2 dziewczyny i wyszli se przed lokal zajarać i pogadać
<lok> no i?
<ja> po dłuższej rozmowie kumpel pomyślał ze tak im się dobrze gada to weźmie od nich numer
<ja> i mówi tak: to chyba już czas na numerek
<ja> zdziwiony dostał jednego liści od jednej panny dwa od drugiej:P
<ja> już do końca liceum miał ksywę Numerek:)
Na lekcji angielskiego zostałam poproszona przez nauczycielkę o przyniesienie dziennika, który był w sali biologicznej, gdzie miała zajęcia druga część klasy. Wchodzę tam, mówię "dzień dobry" oraz, że chciałabym prosić o dziennik. Nauczycielka zmroziła mnie wzrokiem i odrzekła, że nie można dawać dziennika uczniom. Wiedząc, że przy niej mogę sobie pozwolić na mały żart, powiedziałam, że schowam go pod bluzkę. Biolożka zrobiła oburzoną minę, a po klasie przeszedł szmer. Dodałam, że naprawdę będę uważać, żeby mnie nikt z nim nie złapał-bez skutku. W końcu któryś z kolegów szepnął moje imię i wskazał na ostatnią ławkę. Gdy spojrzałam w tamtym kierunku, ujrzałam zagniewaną twarz dyrektorki, która przyszła na niezapowiedzianą kontrolę... Parę tygodni później weszłam spóźniona na matematykę. Zauważyłam, że nauczyciel rozdaje kartkówki. Spojrzał na mnie i spytał czemu nie siadam, czy to nie moja klasa. Odpowiedziałam, że faktycznie, pomyliłam sale. Pomyślałam, że opłaca się dostać nieobecność zamiast jedynki. Gdy chwyciłam za klamkę, żeby otworzyć drzwi i wyjść, cała klasa chórem krzyknęła moje imię. Odwróciłam się i ujrzałam znajomą twarz w ostatniej ławce... YAFUD
Dziś podsłuchałem rozmowę mojego instruktora pływania z moją matką. Okazało się, że jego siostrzeniec, który jest osobą upośledzoną, za rok wybiera się do liceum. Instruktor wypytywał zdziwioną mamę o moją szkołę I czy "osoby takie jak ja i jego siostrzeniec" dadzą sobie tam radę. Okazało się, że przez 2 lata lekcji na basenie nauczyciel myślał, że jestem upośledzony. YAFUD