Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Mniej więcej od czterech tygodni...

2010-09-15 22:24:25 - ID:#1827
Mniej więcej od czterech tygodni nie miałem ani jednego dnia wolnego. Niby w sobotę i niedzielę nie pracuję, ale zawsze coś było do zrobienia. Jak nie przeprowadzka, to remont, jak nie aprowizacja nieswojej imprezy, to odgruzowywanie chałupy, słowem - ciągły brak czasu. Jest piątek. W pracy zdałem sobie sprawę z tego, że w sobotę nikt niczego ode mnie nie chce, co oznacza, że cały dzień mogę leżeć do góry kółkami i puszczać radosne bąki. Gdzieś około południa podszedł do mnie szef z dziwacznym uśmiechem i wyrachowaną miną. Zapytał: "Masz na jutro jakieś skonkretyzowane plany?". Nie kryjąc satysfakcji odpowiedziałem, że nie. "A to świetnie się składa, bo jutro jest fucha, a my wszyscy mamy plany, więc jesteś jedyną osobą, która nie będzie musiała zmieniać rozkładu dnia". YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/3430/


Pracowałem w firmie budowlanej wykonującej zlecenia dla dużych zakładów produkcyjnych. Tego dnia miałem za zadanie wykopać długi rów przed biurowcem. Dzień wcześniej jeden z pracowników, będący jednocześnie synem właściciela, miał zaznaczyć słupkami od którego miejsca mam kopać. Zaznaczył to miejsce jednak dla pewności poprosiłem go aby jeszcze raz sprawdził w projekcie czy nie ma tam żadnych kabli ani rur. Po chwili powiedział, że na pewno nie ma tam nic. Kopałem więc spokojnie przez kilka minut po czym wbiłem się łyżką w wiązkę światłowodów. Szef zwolnił mnie oraz obciążył kosztami naprawy zniszczeń. Jak się potem okazało, synek któremu uwierzył, oglądał plany odwrócone o 180 stopni. YAFUD
Tak strasznie bałam się powiedzieć mężowi, że chcę rozwodu! Czarny scenariusz - ten pijaczyna odbiera mi dziecko i będzie mnie gnębił resztę życia. Zebrałam się na odwagę, a on na to: "Tylko nie w maju, bo cały miesiąc mam fuchę w Anglii" YAFUD
Obchodziliśmy na nowym mieszkaniu drugie urodziny córki. Przyszli chrzestni. Po pewnym czasie pochwaliłam się kajdankami znalezionymi w piwnicy, po poprzednich lokatorach. Kajdanki były bez kluczyka. Gdy nałożyłam je na przegub, mąż zatrzasnął mi je na ręce. Po bezskutecznych próbach uwolnienia mąż zadzwonił do dyżurnego policji. Ten stwierdził, że podjedzie patrol, który znajduje się najbliżej nas i je otworzą. Zjawiło się dwóch panów, którzy mieli klucze do"hiszpanek". Potem dojechało dwóch kolejnych, którzy mieli kluce do "angielek". Kajdanki nie chciały się otworzyć, więc w asyście czterech rosłych policjantów udałam się do dużej "suki". Pojechaliśmy do straży pożarnej, gdzie rozbawiona ekipa strażaków ("Nieźle się zabawiacie na patrolu") wybawiła mnie z kłopotu. YAFUD
Niedawno mieliśmy trzecią rocznicę związku. Nie celebrujemy tego jakoś przesadnie, ale zawsze kupujemy sobie drobne prezenty. Spotkaliśmy się w domu mojego faceta, wręczyłam mu upominek. Nawet na niego nie spojrzał, tylko z poważną miną powiedział, jaka jestem dla niego ważna, jak bardzo mnie kocha, że ma dla mnie coś wyjątkowego, co kojarzy mu się tylko ze mną i bardzo do mnie pasuje. Romantyczność tego wyznania niemal ścięła mnie z nóg i byłam pewna, że poprosi mnie o rękę. On tymczasem wręczył mi koszulkę, reklamującą festiwal twórczości osób niepełnosprawnych. YAFUD
Pracuję w serwisie AGD. W pracującą sobotę nie miałam z kim zostawić sześcioletniej córki, więc zabrałam ją ze sobą. Zadzwonił do mnie klient z pretensjami, że nie życzy sobie żartów tego typu i że chce rozmawiać z szefem. Okazało się, że jak byłam na zapleczu Zosia odebrała kilka telefonów od tego Pana i za każdym razem odkładała słuchawkę. Powód? "Mamusiu ten pan mówił, że jest psem. A przecież pieski nie mówią." Pies to jego nazwisko. Zabrano mi premię. YAFUD