Dzisiaj odkryłam, że mam mały problem...
2010-09-01 22:43:45 - ID:#1717
Dzisiaj odkryłam, że mam mały problem z termitami. Inspektor powiedział mi, że problem nie jest taki mały dopiero, kiedy pudło ze strychu przeleciało przez podłogę i uderzyło mnie w głowę. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/3216/Dzisiaj na przerwie chciałem przestraszyć koleżankę. Schowałem się za rogiem i kiedy usłyszałem, że się zbliża - wyskoczyłem z krzykiem. Coś mocno uderzyło mnie w głowę. To nauczycielka przywaliła mi dziennikiem w odruchu obronnym. YAFUD
Dzisiaj, moi rodzice powiedzieli mi, że ze względu na mój mały wzrost i niską wagę, od teraz w samochodzie muszę siedzieć w foteliku. Mam dziewiętnaście lat. YAFUD
Mam 16 lat, dzisiaj na lekcji niemieckiego tłumaczyliśmy zdania z podręcznika i jedno z nich nauczyciel podsumował tak: "to jest oczywiste, że gdyby zapytać matkę kto jest najpiękniejszym, najwspanialszym dzieckiem świata, to ona odpowie, że to właśnie jej dziecko". Postanowiłam dla żartów spytać o to w domu. Mama powiedziała, że takim dzieckiem jest nasz mały sąsiad. YAFUD
Jestem szefową biura. Kiedyś rano zauważyłam brudną podłogę, a sprzątaczki przychodziły dopiero na 15. Miałam kilka zaplanowanych spotkań i rozmów kwalifikacyjnych. Nie miałam zamiaru zwalać zadania na innych pracowników, bo byli zajęci, a ja przecież też mam ręce. Wzięłam, więc mop i zabrałam się za mycie. Po 10min wchodzi facet i błoci mi świeżo umytą podłogę. Wkurzyłam się i mówię, że mógłby te buty wyczyścić, a on mi chamsko, że to moja praca i mam się cieszyć, bo nie będę się przynajmniej nudzić. Kiedy wszedł na rozmowę zorientował się, że dla niego to dopiero YAFUD
Byłem w wakacje na mazurach, dowiedziałem się przez telefon, że koniec internetowej rekrutacji na studia, wypada tydzień wcześniej niż myślałem. Staliśmy akurat w trzcinach więc popłynąłem wpław przez jezioro do hotelu na przeciwko spytać czy mają internet. Okazało się, że mają awarię i wysłali mnie do następnego hotelu pół kilometra dalej. Kiedy szedłem drogą samochód pełen zakonnic zatrzymał się i zostałem zapytany o drogę do najbliższego miasta. Zakonnice z radością zaproponowały mi podwózkę gdyż tam na pewno jest kafejka internetowa. Kafejka jak i połowa sklepów była zamknięta. Zaczął padać deszcz. W jedynym otwartym monopolowym pozwolono mi skorzystać z internetu. Tam dopiero okazało się, że nie pamiętam numeru dowodu, nie mam ze sobą portfela ani komórki, a rodzice pozmieniali ostatnio numery telefonów, wiec nawet ze sklepu nie miałem jak zadzwonić. Wracałem pieszo 15km. YAFUD


