na lekcji fizyki profesor...
2010-08-20 01:59:58 - ID:#1639
<i> na lekcji fizyki profesor przeprowadza doświadczenie z transformatorem,który głośno buczał
<i> nagle pewna dziewczyna się odzywa:
<Magda> panie profesorze, dlaczego on tak głośno buczy??
<profesor> jak byś miała 50 okresów na minutę to też byś tak głośno buczała
<i> mina reszty bezcenna
Źródło: http://www.kretyn.com/58842<i> nagle pewna dziewczyna się odzywa:
<Magda> panie profesorze, dlaczego on tak głośno buczy??
<profesor> jak byś miała 50 okresów na minutę to też byś tak głośno buczała
<i> mina reszty bezcenna
<i> Na lekcji fizyki
<Nauczyciel> Co za idiota cię uczył w gimnazjum?!
<Royan> Pan, panie profesorze...
<Nauczyciel> Aaa, tak, tak, tak... Bardzo dobrze, siadaj, czwórka.
<Nauczyciel> Co za idiota cię uczył w gimnazjum?!
<Royan> Pan, panie profesorze...
<Nauczyciel> Aaa, tak, tak, tak... Bardzo dobrze, siadaj, czwórka.
<misty> a z fizyką to będzie tak,ze napiszę ten egzamin tak genialne, ze pani profesor nie uwierzy ze tak swietnie mozna go bylo napisac.. i bedzie chciala zobaczyc to jeszcze raz... we wrzesniu.
<misty> tak, dokładnie tak to wytłumaczę mamie.
<misty> tak, dokładnie tak to wytłumaczę mamie.
<magda> skończyło mi się żarcie dla kotów
<magda>wlekę się więc do sklepu całodobowego o 23ciej, żeby na rano było
<magda>podchodzę do okienka i mówię: " poproszę 2 puszki felixa"
<magda>ekspedientka poszła na sklep, po 5 minutach wraca i mówi :" NIE MA TAKIEGO PIWA" :d
<magda>wlekę się więc do sklepu całodobowego o 23ciej, żeby na rano było
<magda>podchodzę do okienka i mówię: " poproszę 2 puszki felixa"
<magda>ekspedientka poszła na sklep, po 5 minutach wraca i mówi :" NIE MA TAKIEGO PIWA" :d
<lny> poszedłem do fryzjera
<lny> po cięciu idę do kasy, babka mówi 38 zł
<lny> daję 50
<lny> ona mi wydaje 12 zł oraz te 50 które jej dałem
<lny> ja protestuję, ona idzie w zaparte że dałem stówę
<lny> w końcu ja zabieram te 62 zł, a ona przelicza co ma w kasie i ma do mnie zadzwonić gdyby jej wyszło manko
<lny> no i faktycznie dzwoni za 15 minut
<lny> idę od razu bo chcę mieć to z głowy
<lny> podaję jej 50zł
<lny> a ona mi dziękuje i wydaje kolejne 12 zł reszty
<lny> po cięciu idę do kasy, babka mówi 38 zł
<lny> daję 50
<lny> ona mi wydaje 12 zł oraz te 50 które jej dałem
<lny> ja protestuję, ona idzie w zaparte że dałem stówę
<lny> w końcu ja zabieram te 62 zł, a ona przelicza co ma w kasie i ma do mnie zadzwonić gdyby jej wyszło manko
<lny> no i faktycznie dzwoni za 15 minut
<lny> idę od razu bo chcę mieć to z głowy
<lny> podaję jej 50zł
<lny> a ona mi dziękuje i wydaje kolejne 12 zł reszty
<Annonymus> słuchaj jaką polewkę mieliśmy dzisiaj.
<jaro> Racek znowu z czymś pojechał?
<Annonymus> nie, na bioli wpada jakiś koleś z młodszej klasy i mówi, że Pani K. prosi dziennik z naszej klasy na 5 min.
<Annonymus> Hetmana mu na to, że dla Pani K. 5 min. to zawsze wychodzi ze 30.
<Annonymus> na co ten koleś z poważną miną wyskakuje – mam jej tak powiedzieć?
<Annonymus> byś widział minę Hetmany! Normalnie bezcenne! a my totalna polewka
<jaro> niezłe, zrobił jej ktoś zdjęcie?;) co zrobiła?
<Annonymus> nikt nie miał kom na wierzchu. Nic nie zrobiła. Powiedziała tylko typkowi żeby się nie ważył K. tego powtórzyć;)
<jaro> Racek znowu z czymś pojechał?
<Annonymus> nie, na bioli wpada jakiś koleś z młodszej klasy i mówi, że Pani K. prosi dziennik z naszej klasy na 5 min.
<Annonymus> Hetmana mu na to, że dla Pani K. 5 min. to zawsze wychodzi ze 30.
<Annonymus> na co ten koleś z poważną miną wyskakuje – mam jej tak powiedzieć?
<Annonymus> byś widział minę Hetmany! Normalnie bezcenne! a my totalna polewka
<jaro> niezłe, zrobił jej ktoś zdjęcie?;) co zrobiła?
<Annonymus> nikt nie miał kom na wierzchu. Nic nie zrobiła. Powiedziała tylko typkowi żeby się nie ważył K. tego powtórzyć;)


