<mohave> pamiętam jak zaczynałem...
2010-08-20 03:30:04 - ID:#1626
<mohave> pamiętam jak zaczynałem grać w Metina,spoko ludzie,mało noobw,neostrady i innego tego typy ścierwa,ale nastały złe czasy.Wchodzę na swoje konto 45 lvl,ekłipment +9,i się zaczęło !
<mohave> napisał do mnie początkujący gracz tzw. newbie^^ poprosił o pomoc "czemu nie" pomyślałem i pomogłem owemu newbie w "rozwoju" lecz 100 k (100 tys.) golda nie zaspokoiło jego chciwej rządzy,on chciał więcej ! on chciał "250 k i jakiś EQ +9" ale byłem nie ugięty i się wylogowałem.
<mohave> Na drugi dzień było już ich pełno prosili o kase,eq i inne dopalacze,w sumie prosili to za dużo powiedziane oni wręcz oczekiwali takiego "prezentu" postanowiłem olać mą ukochaną grę a na postać logować się tylko po to by jej nie usunęli
<mohave> zapewne myślicie "PO CHUJA TO OPISUJESZ ?????///!!!!!1111oneoneone" otóż moi drodzy dziś znów naszła mnie ochota na stoczenie boju z ową zmorą.Wpisuje login i hasło...I JUŻ KURWA JEGO MAĆ,spokojnie oddychać,tak jak już mówiłem już na wstępie dostałem 5 wiadomości brzmiały mniej więcej tak :
<mohave> "POKARZ FMS+9 !","JAKIE ŚREDNIE ?!!","ZA ILE SPRZEDASZ ZBROIE ????","DARZ COŚ ?","MARZ POTY ?!"
<mohave> I co raz bardziej zaczyna podobać mi się pomysł z tym,aby wprowadzić test IQ przed dopuszczeniem danego użytkownika do rejestracji do jakiejkolwiek gry...
Źródło: http://pr0n.pl/31106<mohave> napisał do mnie początkujący gracz tzw. newbie^^ poprosił o pomoc "czemu nie" pomyślałem i pomogłem owemu newbie w "rozwoju" lecz 100 k (100 tys.) golda nie zaspokoiło jego chciwej rządzy,on chciał więcej ! on chciał "250 k i jakiś EQ +9" ale byłem nie ugięty i się wylogowałem.
<mohave> Na drugi dzień było już ich pełno prosili o kase,eq i inne dopalacze,w sumie prosili to za dużo powiedziane oni wręcz oczekiwali takiego "prezentu" postanowiłem olać mą ukochaną grę a na postać logować się tylko po to by jej nie usunęli
<mohave> zapewne myślicie "PO CHUJA TO OPISUJESZ ?????///!!!!!1111oneoneone" otóż moi drodzy dziś znów naszła mnie ochota na stoczenie boju z ową zmorą.Wpisuje login i hasło...I JUŻ KURWA JEGO MAĆ,spokojnie oddychać,tak jak już mówiłem już na wstępie dostałem 5 wiadomości brzmiały mniej więcej tak :
<mohave> "POKARZ FMS+9 !","JAKIE ŚREDNIE ?!!","ZA ILE SPRZEDASZ ZBROIE ????","DARZ COŚ ?","MARZ POTY ?!"
<mohave> I co raz bardziej zaczyna podobać mi się pomysł z tym,aby wprowadzić test IQ przed dopuszczeniem danego użytkownika do rejestracji do jakiejkolwiek gry...
<Vince> słyszałem że dostałeś robote w sklepie muzycznym ;p
<mohave> taaa...szkoda gadac
<Vince> ?
<mohave> no np. dzisiaj przychodzi koleś ok. 40 i pyta sie "gdzie są plyty z dzisiejszą muzyką ?"
<mohave> no to mu mówie,on tam idzie,przegląda,i sie nie moze zdecydowac,to sie pytam czy mu pomoc
<mohave> a on ze tak,i pyta sie gdzie znajdzie plyty najlepszych raperow
<mohave> to pokazuje mu tam plyty Eminema,50 Centa i innych Rychów Pejów^^
<mohave> a on na to że to nie taka muzyka jakiej on szuka...
<mohave> chyba z 2h zesmy szukali tej "muzyki ktorej on szuka"
<mohave> wkońcu jest ! jest !znalazłem gdzies na magazyne plyte 2packa
<mohave> a on "OOOOO to jest to ,to 2Pack prawda ?!" mówie że ta
<mohave> no to idziemy do kasy płaci,jest ok,i juz mial wychodzic i ni z gruchy ni z pietruchy wali pytanie " A czy Biggie Smalls nadal toczy wojne z 2Packiem"
<mohave> myślałem że jebne i odpowiadam z pełną powagą "Nie,to wojna tak jakby już umarła" :D
<mohave> taaa...szkoda gadac
<Vince> ?
<mohave> no np. dzisiaj przychodzi koleś ok. 40 i pyta sie "gdzie są plyty z dzisiejszą muzyką ?"
<mohave> no to mu mówie,on tam idzie,przegląda,i sie nie moze zdecydowac,to sie pytam czy mu pomoc
<mohave> a on ze tak,i pyta sie gdzie znajdzie plyty najlepszych raperow
<mohave> to pokazuje mu tam plyty Eminema,50 Centa i innych Rychów Pejów^^
<mohave> a on na to że to nie taka muzyka jakiej on szuka...
<mohave> chyba z 2h zesmy szukali tej "muzyki ktorej on szuka"
<mohave> wkońcu jest ! jest !znalazłem gdzies na magazyne plyte 2packa
<mohave> a on "OOOOO to jest to ,to 2Pack prawda ?!" mówie że ta
<mohave> no to idziemy do kasy płaci,jest ok,i juz mial wychodzic i ni z gruchy ni z pietruchy wali pytanie " A czy Biggie Smalls nadal toczy wojne z 2Packiem"
<mohave> myślałem że jebne i odpowiadam z pełną powagą "Nie,to wojna tak jakby już umarła" :D
<osoba_b> Problem jest taki - mam strone z powiedzmy tajnymi danymi. Z tej strony jest link do strony innej firmy (tracking przesylki), no i w ta inna firma moze sobie z logow bez problemu wybadac wszystkie te strony z tymi tajnymi danymi (...)
<osoba_a> tajne dane zabezpiecza się loginem i hasłem...
<osoba_b> dzięki, nie miałem o tym pojęcia, a coś bardziej w temacie mogę prosić?
<osoba_c> zazwyczaj loginem jest słowo "test" i hasłem również słowo "test"
<osoba_d> A ja słyszałem że "k..a mać". Ale to chyba w unicode ;)
<osoba_a> tajne dane zabezpiecza się loginem i hasłem...
<osoba_b> dzięki, nie miałem o tym pojęcia, a coś bardziej w temacie mogę prosić?
<osoba_c> zazwyczaj loginem jest słowo "test" i hasłem również słowo "test"
<osoba_d> A ja słyszałem że "k..a mać". Ale to chyba w unicode ;)
<mohave> wiesz za co najbardziej lubie Vinca ?
<3Z3CHI3L> no...nie :p
<mohave> mniej wiecej 2 miesiące przed wakacjami i Vince poszedl do tej od biologi poprawic jakis sprawdzian,a ona mu odpowiedziala ze spyta go na nastepnej lekcji z nami
<3Z3CHI3L> uhym..
<mohave> no i jest biologia ona zadaje mu pytania a on na każde "nie wiem"
<3Z3CHI3L> to zajebiście sie nauczył....
<mohave> a ona się go pyta "a co ty w ogole wiesz ?!"
<mohave> a ten zjeb do niej "wiem,że tanio skóry nie sprzedam !"
<3Z3CHI3L> :D
<3Z3CHI3L> no...nie :p
<mohave> mniej wiecej 2 miesiące przed wakacjami i Vince poszedl do tej od biologi poprawic jakis sprawdzian,a ona mu odpowiedziala ze spyta go na nastepnej lekcji z nami
<3Z3CHI3L> uhym..
<mohave> no i jest biologia ona zadaje mu pytania a on na każde "nie wiem"
<3Z3CHI3L> to zajebiście sie nauczył....
<mohave> a ona się go pyta "a co ty w ogole wiesz ?!"
<mohave> a ten zjeb do niej "wiem,że tanio skóry nie sprzedam !"
<3Z3CHI3L> :D
<daro> tera każdy o cukrze gada, cukier i cukier tamto...
<daro> jak słyszę cukier 5zl to mi się rozwala już beret
<daro> w ogóle jak słyszę samo "cukier" to mnie szał dopada zaraz bym kogoś pobił
<daro> i wyobraź sobie mama ci mówi "idź po cukier synek"
<daro> i tu już się lekko zdenerwowałeś, no ale idziesz
<daro> nie wiem gdzie jest ten cukier w tym sklepie wiec pytam ekspedientki o ptasim móżdżku "gdzie są małe słodkie kryształki pozyskane z buraków zapakowane w kilogramową torbę" bo mi już wtedy słowo "cukier" nie chciało przez gardło przejść
<daro> na to głupia ekspedientka mi mówi "chodzi panu o cukier?"
<daro> na co se pomyślałem "nie, o cebule w proszku"
<daro> powiedziała mi gdzie stoi ten pieprzony cukier tłumacząc że nie prowadzą sprzedaży hurtowej
<daro> na co pomyślałem "co mnie to obchodzi? pytałem w ogóle o sprzedaż hurtową ? weź spadaj babo"
<daro> na co ona (nie wiem czytała w moich myślach chyba i powiedziała to żeby mnie bardziej wkurzyć) "wie pan bo teraz cukru mało"
<daro> na co pomyślałem "uderzę ją zaraz i pójdę"
<daro> tak też zrobiłem, znaczy trochę inaczej, poszedłem i dałem sobie spokój, bo wszędzie te kamery
<daro> ide sobie spokojnie do kasy niosę w ręku tą torebkę i nic więcej
<daro> przede mną dwie stare baby każda po 4 kilo cukru w koszyku i paplają jaki to świat jest do dupy
<daro> tu se pomyślałem "weźcie sobie po 150kg cukru wtedy na pewno opuszczą cenę"
<daro> ja nie wiem w ogóle jak był tanio to każdy kupował kilogram, jak jest po 5zl to teraz każdy napieprza po PINCET torebek do domu, a po co tak robić ja się pytam ? żeby drożej był jeszcze?
<daro> w ogóle to po co takiej starej babie cukier? żeby dupa bardziej rosła ?
<daro> ja mam 20 lat i cukru nie używam wcale, a taka stara baba musi nażreć cukru a później jej wali ten cukier na łeb i karetka przyjeżdża, a ja płacę za to, podatki moje marnuje bo żre nie patrzy co i ile...
<daro> albo tłuste zjada i jej cholesterol na łeb wali później się taka przywala o byle co bo miażdżycę ma
<daro> ale jak zapytasz co tam jadła na śniadanie to ci powie panie smalczyk jadłam ze skwareczkami bo zajebisty, a na deser taki torcik sobie kupiłam na targowisku też zajebisty to wciągam cały...
<daro> dobra nie ważne... doszedłem do kasy
<daro> no a tam kasjerka kondoniara mnie pyta "tylko cukier?"
<daro> na co myślę "nie! jeszcze 4 gumowe baseny, wiertarko wkrętarka, 3kg blachowkrętów, 17 telewizorów lcd i pieluchomajty" wszystko oczywiście schowałem, bo nie miałem wcale koszyka
<daro> zapłaciłem... oczywiście prawie "5zł"...
<daro> wróciłem do domu dałem matce ten cukier
<daro> ale bylem już taki zły, że pomyślałem "idę zajarać"
<daro> no i ide sobie przez miasto a tam jakiś koleś do dziewczyny mówi "cukiereczku", no nie wiedziałem czy jego walnąć czy "cukiereczkowi" lampę sprzedać na pysk
<daro> powstrzymałem się bo przecież on głupek nie świadom mojej krzywdy był
<daro> wróciłem do domu chciałem ochłonąć a tu znów na wszystkich stronkach które przeglądam teksty z cukrem
<daro> i już mi ciśnienie podniosło...
<daro> a tera myślę że jeszcze brakuje żeby na youtube pojawił się "zajebisty" filmik z niepełno sprynych spryciarzy (bo niestety normalni to oni nie są...) jak odzyskać cukier z coca coli bo jest taniej...
<daro> skończyłem chyba swoje na szczęście GORZKIE a nie SŁODKIE żale
<daro> jak słyszę cukier 5zl to mi się rozwala już beret
<daro> w ogóle jak słyszę samo "cukier" to mnie szał dopada zaraz bym kogoś pobił
<daro> i wyobraź sobie mama ci mówi "idź po cukier synek"
<daro> i tu już się lekko zdenerwowałeś, no ale idziesz
<daro> nie wiem gdzie jest ten cukier w tym sklepie wiec pytam ekspedientki o ptasim móżdżku "gdzie są małe słodkie kryształki pozyskane z buraków zapakowane w kilogramową torbę" bo mi już wtedy słowo "cukier" nie chciało przez gardło przejść
<daro> na to głupia ekspedientka mi mówi "chodzi panu o cukier?"
<daro> na co se pomyślałem "nie, o cebule w proszku"
<daro> powiedziała mi gdzie stoi ten pieprzony cukier tłumacząc że nie prowadzą sprzedaży hurtowej
<daro> na co pomyślałem "co mnie to obchodzi? pytałem w ogóle o sprzedaż hurtową ? weź spadaj babo"
<daro> na co ona (nie wiem czytała w moich myślach chyba i powiedziała to żeby mnie bardziej wkurzyć) "wie pan bo teraz cukru mało"
<daro> na co pomyślałem "uderzę ją zaraz i pójdę"
<daro> tak też zrobiłem, znaczy trochę inaczej, poszedłem i dałem sobie spokój, bo wszędzie te kamery
<daro> ide sobie spokojnie do kasy niosę w ręku tą torebkę i nic więcej
<daro> przede mną dwie stare baby każda po 4 kilo cukru w koszyku i paplają jaki to świat jest do dupy
<daro> tu se pomyślałem "weźcie sobie po 150kg cukru wtedy na pewno opuszczą cenę"
<daro> ja nie wiem w ogóle jak był tanio to każdy kupował kilogram, jak jest po 5zl to teraz każdy napieprza po PINCET torebek do domu, a po co tak robić ja się pytam ? żeby drożej był jeszcze?
<daro> w ogóle to po co takiej starej babie cukier? żeby dupa bardziej rosła ?
<daro> ja mam 20 lat i cukru nie używam wcale, a taka stara baba musi nażreć cukru a później jej wali ten cukier na łeb i karetka przyjeżdża, a ja płacę za to, podatki moje marnuje bo żre nie patrzy co i ile...
<daro> albo tłuste zjada i jej cholesterol na łeb wali później się taka przywala o byle co bo miażdżycę ma
<daro> ale jak zapytasz co tam jadła na śniadanie to ci powie panie smalczyk jadłam ze skwareczkami bo zajebisty, a na deser taki torcik sobie kupiłam na targowisku też zajebisty to wciągam cały...
<daro> dobra nie ważne... doszedłem do kasy
<daro> no a tam kasjerka kondoniara mnie pyta "tylko cukier?"
<daro> na co myślę "nie! jeszcze 4 gumowe baseny, wiertarko wkrętarka, 3kg blachowkrętów, 17 telewizorów lcd i pieluchomajty" wszystko oczywiście schowałem, bo nie miałem wcale koszyka
<daro> zapłaciłem... oczywiście prawie "5zł"...
<daro> wróciłem do domu dałem matce ten cukier
<daro> ale bylem już taki zły, że pomyślałem "idę zajarać"
<daro> no i ide sobie przez miasto a tam jakiś koleś do dziewczyny mówi "cukiereczku", no nie wiedziałem czy jego walnąć czy "cukiereczkowi" lampę sprzedać na pysk
<daro> powstrzymałem się bo przecież on głupek nie świadom mojej krzywdy był
<daro> wróciłem do domu chciałem ochłonąć a tu znów na wszystkich stronkach które przeglądam teksty z cukrem
<daro> i już mi ciśnienie podniosło...
<daro> a tera myślę że jeszcze brakuje żeby na youtube pojawił się "zajebisty" filmik z niepełno sprynych spryciarzy (bo niestety normalni to oni nie są...) jak odzyskać cukier z coca coli bo jest taniej...
<daro> skończyłem chyba swoje na szczęście GORZKIE a nie SŁODKIE żale
<mohave> myślałem ze dzisiaj na zawal jebne :O
<Vince> ?
<mohave> gdzies tak ok. 23 siedzialem przy kompie kichnąłem i ktos zza okna "Na zdrowie !"
<Vince> hah :D
<mohave> kurwa ty wiesz jak sie przestraszylem :D
<Vince> ?
<mohave> gdzies tak ok. 23 siedzialem przy kompie kichnąłem i ktos zza okna "Na zdrowie !"
<Vince> hah :D
<mohave> kurwa ty wiesz jak sie przestraszylem :D


