Rzuciła mnie dziewczyna. Dla kolesia,...
2010-08-17 21:39:31 - ID:#1607
Rzuciła mnie dziewczyna. Dla kolesia, który prowadził z nią rozmowę o pracę dwa dni temu. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/3088/Moja narzeczona wyjechała do Francji na dwumiesięczną delegację. Po trzech tygodniach dostałem rachunek za telefon z bilingiem, na którym wyższe opłaty za rozmowy z nią pobierano mi tylko przez pierwszy weekend. Powiedziałem jej o tym przy kolejnej rozmowie. Przyznała, że delegacja trwała dwa dni, po czym wróciła do swojego kochanka w kraju. Zrobiła to dlatego, że nie wiedziała jak powiedzieć mi, że już mnie nie kocha. YAFUD
Jakieś dwa tygodnie temu pojechałem z 5-letnim synkiem i żoną do jej rodziców. Mały bardzo lubi odwiedzać dziadka, babcie lubił trochę mniej. Rozmawialiśmy i w końcu teść zaczął rozmawiać o testamencie i o tym, że "jego koniec" się zbliża. Nasz synek to usłyszał i gwałtownie odpowiedział: "Dziadziu, ja wolę żeby babcia najpierw umarła niż Ty". Po czym zapanowała niezręczna cisza ale po chwili rozmowa toczyła się dalej. Dwa dni temu teściowa zmarła. YAFUD
Jestem bardzo zazdrosny o moją dziewczynę i miałem spore problemy z zaakceptowaniem jej kumpla z klasy, z którym spędzała sporo czasu. W końcu po wielu poważnych rozmowach przekonała mnie, że nie mam się o co martwić. Dziś czekałem na nią z kwiatami pod szkołą bo chciałem zrobić jej niespodziankę. Niespodziankę zrobiła ona mi, gdy zauważyłem ich wychodzących z miejsca, które moja dziewczyna zaproponowała mi kiedyś jako "fajne na szybki numerek". YAFUD
Przyszłam dzisiaj do roboty po imprezie, niewyspana i na kacu. Ale że mam lekką pracę, nie stanowi to dla mnie dużego problemu. Poza tym pocieszałam się tym, że dostanę wypłatę, gdyż w końcu nadszedł koniec miesiąca. Zamiast tego, musiałam prowadzić szefową na pogotowie, bo nie mogła zatamować krwotoku z nosa. Stamtąd zabrali ją do szpitala, więc w pracy się póki co nie pojawi. Także wypłaty nie dostałam, na dodatek musiałam posprzątać łazienkę, która wyglądała jakby tam kogoś zamordowano. YAFUD
Mam dwa koty, które generalnie trzymam na dworze. Jednak kilka dni temu zrobiło się naprawdę zimno, a na widok wielkich oczu kociaków zdjęła mnie litość i zamknęłam je na jakiś czas w przedsionku. Na własne nieszczęście poszłam oglądać program w telewizji i kompletnie o nich zapomniałam. Program skończył się po dwudziestej trzeciej. Byłam już odrobinę nieprzytomna, poszłam więc od razu do łóżka. Następnego dnia odkryłam, że koty zniknęły. Za to w mojej czapce, którą położyłam na szafce z butami, a także na calusieńkiej podłodze leży monstrualne, półpłynne guano. I nie tylko leży - ŚMIERDZI jak rozlewany gnój. Jakby tego było mało, do łazienki prowadziły brązowe ślady kocich łapek. Futrzaki wspięły się po sedesie (którego nie omieszkały zapaskudzić) do uchylonego okna i uciekły. Śmiem przypuszczać, że nie mogły znieść smrodu. YAFUD

