Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Obudziłem się dziś na mega kacu....

2010-08-11 21:37:30 - ID:#1554
Obudziłem się dziś na mega kacu. Łeb mnie bolał, raziło światło. Siedzę w pracy, a tam ktoś bez przerwy głośno gwiżdże. W końcu nie wytrzymałem i wrzasnąłem: "Czy ten palant co gwiżdże może przestać? Mam kaca!" Gwizdał szef mojego działu. Jestem w tej pracy na okresie próbnym. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/3054/


Wieczorem na przystanku autobusowym grupka nastolatków zaczęła zaczepiać starszą kobietę. Naśmiewali się z niej, zabierali beret z głowy i laskę którą się wspierała. Głośno teraz w telewizji o takich zachowaniach i o tym, że nikt nie reaguje widząc coś takiego więc zwróciłem im uwagę. Nie dość że nie przestali jej poniżać to jeszcze zaczęli rzucać w moją stronę różne wyzwiska. Nie wytrzymałem i rzuciłem się na nich. Kilku udało się zwiać, jednak dwóch złapałem. Sprałem ich dość mocno żeby zapamiętali to na długo. Okazało się że jeden z tej dwójki to syn znanego okolicznego biznesmena. Sprawa wylądowała w sądzie. Oczywiście przegrałem ją bo jestem dobrze zbudowanym i wysokim mężczyzną, starsza pani którą atakowali ma zaburzenia pamięci więc jej zeznania okazały się być mało wiarygodne, a pobici to "grzeczni i dobrze uczący się chłopcy, którzy bez żadnej przyczyny zostali bestialsko napadnięci". YAFUD
Wczoraj w akademiku zrobiliśmy "małą" imprezę z kolesiami. Niestety ja piję rzadko, i mam dość słaby łeb, a moi koledzy chętnie to wykorzystali. Kiedy się obudziłem leżałem na podłodze, w metalowym garnku na głowie, bez włosów, z kijem od mopa i przykryty trzema łóżkami ustawionymi w warownię. Koledzy na czole wymalowali mi "Karnego K." za słaby łeb. YAFUD
Dziś rano mój szef wyjechał na konferencję na drugi koniec Polski. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że nikt z pracowników ostatecznie nie potwierdził udziału szefa w tej konferencji. Teoretycznie odpowiedzialny za to jestem ja. Ja z kolei byłem przekonany, że potwierdzenie wykonuje dział szkoleń (pracuję tu od kilku tygodni). Myślę, że jutro z samego rana po odbyciu męczącej podrózy powrotnej z Gdańska do Katowic mój szef mnie zabije. YAFUD
Pracuję w domu dla firmy znajdującej się w innym mieście, więc w biurze jestem tylko raz w miesiącu. Spóźnialiśmy się w projektem, i miałam deadline na poniedziałek. Pracowałam jak szalona cały weekend żeby się z tym wyrobić. Zadowolona z siebie jak cholera, pojechałam do biura - na miejscu bez żadnego powodu mój laptop przestał działać, Padła płyta główna... Jakby tego było mało, tego samego dnia po południu, szef pojechał na spotkanie, a ja zostałam tam sama. Był silny wiatr i padał deszcz, a ja wyszłam przed budynek na papierosa. Nagle powiew wiatru zatrząsnął drzwi. Nie znałam kodu żeby je otworzyć. Siedziałam więc na schodach przed budynkiem w deszczu jak idiotka, bez kurtki i telefonu - 2 godziny czekając na szefa aż wróci. Mina mojego szefa, bezcenna. YAFUD
Po pierwszej nocy w akademiku obudziłem się bez włosów. YAFUD