<Asqu> z szukaniem faceta jest jak z mierzeniem spodni w sklepie: gdy coś
2009-05-10 09:52:45 - ID:#155
<Asqu> z szukaniem faceta jest jak z mierzeniem spodni w sklepie: gdy coś nie pasuje zastanwiasz się czy przypadkiem nie masz za dużej dupy...
Źródło: http://bash.org.pl/530464 <sznurek> ty to tak z dupy cytujesz? :D
<winhelp> w sensie jak z dupy
<winhelp> z pamięci :P
<sznurek> no, w sensie :P
<winhelp> tak
<winhelp> w takim sensie tak
<winhelp> jeżeli dupa=pamięć
<winhelp> czego normalnie bym nie przyjmował
<sznurek> w przypadku takich utworów to dosyć dobre założenie
<winhelp> dupa krótkotrwała :P
<winhelp> dupa RAM
<winhelp> oo
<winhelp> albo dupa SRAM
<winhelp> to dopiero jest śmieszne
<sznurek> dupa wzrokowa
<sznurek> dziękuję za dupę
<winhelp> w sensie jak z dupy
<winhelp> z pamięci :P
<sznurek> no, w sensie :P
<winhelp> tak
<winhelp> w takim sensie tak
<winhelp> jeżeli dupa=pamięć
<winhelp> czego normalnie bym nie przyjmował
<sznurek> w przypadku takich utworów to dosyć dobre założenie
<winhelp> dupa krótkotrwała :P
<winhelp> dupa RAM
<winhelp> oo
<winhelp> albo dupa SRAM
<winhelp> to dopiero jest śmieszne
<sznurek> dupa wzrokowa
<sznurek> dziękuję za dupę
Niedawno mieliśmy trzecią rocznicę związku. Nie celebrujemy tego jakoś przesadnie, ale zawsze kupujemy sobie drobne prezenty. Spotkaliśmy się w domu mojego faceta, wręczyłam mu upominek. Nawet na niego nie spojrzał, tylko z poważną miną powiedział, jaka jestem dla niego ważna, jak bardzo mnie kocha, że ma dla mnie coś wyjątkowego, co kojarzy mu się tylko ze mną i bardzo do mnie pasuje. Romantyczność tego wyznania niemal ścięła mnie z nóg i byłam pewna, że poprosi mnie o rękę. On tymczasem wręczył mi koszulkę, reklamującą festiwal twórczości osób niepełnosprawnych. YAFUD
<wstr> powiedzcie mi, czy jest ze mną coś nie tak?
<wstr> ostatnio widzialem w necie zdjęcie nagiej kobiety klęczącej w rozkroku na dużej kupce marihuany
<wstr> przez jakąs minute wpatrywałem się w tą marihuanę nie zwracając na nic innego uwagi
<wstr> ostatnio widzialem w necie zdjęcie nagiej kobiety klęczącej w rozkroku na dużej kupce marihuany
<wstr> przez jakąs minute wpatrywałem się w tą marihuanę nie zwracając na nic innego uwagi
<Prezes> Czemu jesteś smutna?
<Ola> Byłam w sklepie i zakochałam się w jednych butach ale nie mieli mojego rozmiaru ;-(
<Prezes> Myślałem, że jeżeli miłość jest prawdziwa to rozmiar nie ma znaczenia...
<Ola> Byłam w sklepie i zakochałam się w jednych butach ale nie mieli mojego rozmiaru ;-(
<Prezes> Myślałem, że jeżeli miłość jest prawdziwa to rozmiar nie ma znaczenia...
<Caramba> ... moja matka przecież w rzeźni robi
<Ruby> że co kurwa?
<Caramba> w szpitalu w czeladzi
<Caramba> pamiętam jak kiedyś mi opowiadała, jak przychodzi facet i mówi, że ma jakąś narośl między pośladkami, czy coś w tym stylu
<Caramba> no to jakaś tam lekarka wyszła z tego pokoju co to jest na każdym oddziale i w nim zawsze wszyscy siedzą, palą i się opierdalają
<Caramba> polazła z facetem do zabiegowego...
<Caramba> Wraca za minute, cała popłakana, rozmazana itd
<Caramba> wszyscy się pytają "Co się stało, co się stało? "
<Caramba> a ona mówi, że wlazła z tym gościem do pokoju, ten zdjął portki, rozchylił pośladki, wymacał coś tam i wskazując palcem powiedział "Ooo, tutaj"
<Caramba> diagnoza była prosta i brzmiała miej więcej tak: "panie, pan se dupę umyję, bo to żadna narośl tylko gówno panu przyschło"
<Ruby> że co kurwa?
<Caramba> w szpitalu w czeladzi
<Caramba> pamiętam jak kiedyś mi opowiadała, jak przychodzi facet i mówi, że ma jakąś narośl między pośladkami, czy coś w tym stylu
<Caramba> no to jakaś tam lekarka wyszła z tego pokoju co to jest na każdym oddziale i w nim zawsze wszyscy siedzą, palą i się opierdalają
<Caramba> polazła z facetem do zabiegowego...
<Caramba> Wraca za minute, cała popłakana, rozmazana itd
<Caramba> wszyscy się pytają "Co się stało, co się stało? "
<Caramba> a ona mówi, że wlazła z tym gościem do pokoju, ten zdjął portki, rozchylił pośladki, wymacał coś tam i wskazując palcem powiedział "Ooo, tutaj"
<Caramba> diagnoza była prosta i brzmiała miej więcej tak: "panie, pan se dupę umyję, bo to żadna narośl tylko gówno panu przyschło"

