Wyślij sms z innego numeru!
Miski Salvi

Miałem dziś stłuczkę. Kobieta jadąca...

2010-08-11 14:40:03 - ID:#1541
Miałem dziś stłuczkę. Kobieta jadąca za mną uderzyła w tył mojego auta. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że robiła sobie makijaż podczas jazdy. Takie historie też się słyszało, ale tego, ze nie wysiądzie z samochodu żeby zobaczyć co zrobiła dopóki nie skończy malować ust się nie spodziewałem. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/3053/


Chłopak z którym chodzę do klasy podwoził mnie parę razy na egzaminy maturalne. Przez całe 4 lata technikum byliśmy dobrymi znajomymi bo on jako jeden z nielicznych nie próbował mnie cały czas podrywać. Gdy wracaliśmy z ostatniego egzaminu zaczął się dziwnie zachowywać. Niby żartował tak jak zawsze ale zaczął częściej niż zwykle zerkać na mój dekolt i kolana. W końcu położył rękę na mojej nodze, zjechał na pobocze i stwierdził, że teraz mogę zapłacić za jazdy z nim. Zupełnie się tego nie spodziewałam i nie byłam w stanie wykrztusić ani słowa. On wykorzystał sytuację i wsunął rękę pod moją spódniczkę. Ocknęłam się dopiero gdy dotknął "tego" miejsca. Wysiadłam z samochodu i powiedziałam, że nie mogę bo mam chłopaka. On odpowiedział tylko: "To zapie***laj dalej na nogach..." i odjechał. Do domu zostało mi 10km, bez zasięgu i żadnych autobusów ale za to ze łzami w oczach i rozmazanym makijażem. YAFUD
Odebrałem auto po naprawie od mechanika. Wracając do domu miałem wypadek, w którym brały udział 4 samochody. Zatrzymałem się przed skrzyżowaniem, auto za mną nie wyhamowało i wjechało w tył mojego samochodu, siłą rozpędu uderzyłem w samochód przede mną. Wszystkie auta do naprawy, a moje do kasacji. YAFUD
Miałem egzamin na prawo jazdy. Wszystko szło dobrze i przed ostatnim zjazdem jakiś pajac nie wyhamował i uderzył w tył samochodu, którym zdawałem egzamin... Tym pajacem był mój tata. YAFUD
Wczoraj w nocy zobaczyłem małe szare zwierzątko przebiegające przez drogę. Wcisnąłem hamulec do dechy. Babka jadąca za mną nie wyhamowała. Zwierzątko okazało się być plastikową torbą. YAFUD
Któregoś razu pojechałam na stację benzynową, żeby zatankować. Podjechałam do dystrybutora i zatrzymałam auto. Od razu pojawił się pan z obsługi z pytaniem, co i ile lejemy. Otworzyłam drzwi, żeby do niego wyjść, by nie siedzieć niegrzecznie w aucie, kiedy on będzie tankował, ale po otworzeniu samochodu okazało się, że ów pan zniknął. Dopiero, kiedy się odwróciłam i spojrzałam na tył auta, zobaczyłam czerwonego na twarzy, przylepionego do bagażnika człowieczka krzyczącego "Ręczny! Proszę zaciągnąć ręczny!" YAFUD