wczoraj w pociagu
2009-05-09 22:54:10 - ID:#150
<kamilos> wczoraj w pociagu
<kamilos> siedze sobie w przedziale z gosciem z gipsem na nodze, studentem filozofi ktory czyta ksiazke platona z mp3 na uszach,jakims gosciem i dwoma typowymi bland laskami ktore siedza naprzeciwko studenta
<kamilos> panny probuja zwrocic uwage studenchciaka ale nic im nie wychodzi wiec wyciagaja swoje jakze wypasie komoreczki
<kamilos> pech chcial ze jednej wpadla za siedzenie
<matix> no i oczywiscie kazdy ruszyl z pomoca bo fajne dupy :D
<kamilos> otoz to ruszyl pierwszy ze zlamana noga ;] nic nie wskoral wiec nastepnie z pomoca przybylem ja ale tez nic nie pomoglo a student dalej w ta ksiazke lumpil
<kamilos> bland i blander w akcie wielkiej rozpaczy poszly szukac pomocy wykszukujac omg i bosh
<kamilos> wtedy student wstal i podniusl siedzenie jak od wersalki wyciagnal komorke polozyl na stoliczku i z powrotem do ksiazki
<kamilos> to nie koniec plenta taka ze chiksy wrocily obczalily ze jest telefon miny pelne zaskoczenia i jedna z nich mowi "madziu mailas racje jedna 10 rozanca w kiblu i komorka sie teleportuje"
Źródło: http://www.kretyn.com/45328<kamilos> siedze sobie w przedziale z gosciem z gipsem na nodze, studentem filozofi ktory czyta ksiazke platona z mp3 na uszach,jakims gosciem i dwoma typowymi bland laskami ktore siedza naprzeciwko studenta
<kamilos> panny probuja zwrocic uwage studenchciaka ale nic im nie wychodzi wiec wyciagaja swoje jakze wypasie komoreczki
<kamilos> pech chcial ze jednej wpadla za siedzenie
<matix> no i oczywiscie kazdy ruszyl z pomoca bo fajne dupy :D
<kamilos> otoz to ruszyl pierwszy ze zlamana noga ;] nic nie wskoral wiec nastepnie z pomoca przybylem ja ale tez nic nie pomoglo a student dalej w ta ksiazke lumpil
<kamilos> bland i blander w akcie wielkiej rozpaczy poszly szukac pomocy wykszukujac omg i bosh
<kamilos> wtedy student wstal i podniusl siedzenie jak od wersalki wyciagnal komorke polozyl na stoliczku i z powrotem do ksiazki
<kamilos> to nie koniec plenta taka ze chiksy wrocily obczalily ze jest telefon miny pelne zaskoczenia i jedna z nich mowi "madziu mailas racje jedna 10 rozanca w kiblu i komorka sie teleportuje"
<brickstone> aaaa!!!!
<brickstone> kurwa skladalem chinski taboreto drabinke
<brickstone> kurwa oni uznaja pojecie sredniej
<brickstone> albo srednio gibajacy sie taboret
<brickstone> albo srednio kiwajaca sie drabinka
<brickstone> wiec stwierdzilem ze mam na czym siedziec wiec lepiej stabilna drabinka
<brickstone> i jak juz skrecilem ponownie i chcialem ustawic to pekly glowki srub w jednym zawiasie tak zze zostaly mi koncowki w dloni a sruby w srodku
<brickstone> sruby tez kurwa z chin!!!
<brickstone> godzina roboty na chuj
<krzysztof> :
<brickstone> kurwa skladalem chinski taboreto drabinke
<brickstone> kurwa oni uznaja pojecie sredniej
<brickstone> albo srednio gibajacy sie taboret
<brickstone> albo srednio kiwajaca sie drabinka
<brickstone> wiec stwierdzilem ze mam na czym siedziec wiec lepiej stabilna drabinka
<brickstone> i jak juz skrecilem ponownie i chcialem ustawic to pekly glowki srub w jednym zawiasie tak zze zostaly mi koncowki w dloni a sruby w srodku
<brickstone> sruby tez kurwa z chin!!!
<brickstone> godzina roboty na chuj
<krzysztof> :
<bartel> ile potrzeba studentów do zmienienia żarówki?
<pokon> ty mi nie mów nic o zmienianiu żarówek
<bartel> co?
<bartel> czemu?
<pokon> bo żona powiedziała mi że ja nic nie potrafie, nawet żarówki zmienić
<pokon> no to chciałem jej pokazać na własnych oczach jak zmieniam żarówke
<bartel> i co? mission complete?
<pokon> niezupełnie, teraz musze kupić nowy żyrandol, pozbyć się szkła z dywanu i odebrać żone ze szpitala
<pokon> ty mi nie mów nic o zmienianiu żarówek
<bartel> co?
<bartel> czemu?
<pokon> bo żona powiedziała mi że ja nic nie potrafie, nawet żarówki zmienić
<pokon> no to chciałem jej pokazać na własnych oczach jak zmieniam żarówke
<bartel> i co? mission complete?
<pokon> niezupełnie, teraz musze kupić nowy żyrandol, pozbyć się szkła z dywanu i odebrać żone ze szpitala
<Sandra> a mam taka prozbe
<Sandra> znalazł bys jak ktos czyta chłopów
<waldas> ale co mam znaleźć?
<Sandra> jak ktos czyta
<Sandra> ksiazke
<Sandra> pt chłopi
<waldas> no...
<Sandra> rozumiesz
<waldas> szczerze Sandro, to ni chuja :D
<Sandra> nie rozumiesz mnie
<Sandra> w internecie
<Sandra> czytac ksiazke
<Sandra> ze ty słuchasz kom czyta
<waldas> to pisz od razu, że audiobook :D
<Sandra> znalazł bys jak ktos czyta chłopów
<waldas> ale co mam znaleźć?
<Sandra> jak ktos czyta
<Sandra> ksiazke
<Sandra> pt chłopi
<waldas> no...
<Sandra> rozumiesz
<waldas> szczerze Sandro, to ni chuja :D
<Sandra> nie rozumiesz mnie
<Sandra> w internecie
<Sandra> czytac ksiazke
<Sandra> ze ty słuchasz kom czyta
<waldas> to pisz od razu, że audiobook :D
<zbychu> wracaliśmy z kumplem z Niemiec, przed wyjazdem zjedliśmy obiadek i takie tam.
<zbychu> Jadac po autostradzie kumpel stwierdzil ze natychmiast musi do kibelka...a tu zadnego zjazdu z autobany i tak kilkanascie minut... biedakowi o malo oczy nie wyszlu z orbit.
<zbychu> w końcu trafiliśmy na zjazd wiec natychmiast pelnym gazem zasuwamy. Normalnie myślałem że kumpel mi się na fotel w samochodzie zesra.
<zbychu> w końcu jest!!! Niedaleko był akurat szrot samochodowy z malym otwartym budyneczkiem
<zbychu> No to kumpel wpadl i zobaczyl kibelek no to spodnie w dol i dalej....poszla kac kupa bo dzien wczesniej niezła impra była :)
<m4k> no to szczęście że zdążył :D
<zbychu> nom :)... ale to nie koniec bo kumpel zaczął szukać srajtasmy i wtedy stwierdzil ze cos mu sie tronik chwieje z przerazeniem stwierdzil ze klopik byl po prostu postawiony ale nie podlaczony do kanalizacji!!!! Zalozyl gacie i w nogi!!! Spieprzaliśmy stamtąd z piskiem opon!!!
<zbychu> Wyobraź sobie mine tego niemca ktory zobaczyl wielkie kupsko w nowiutkim nie podlaczonym kibelku!!!
<zbychu> Jadac po autostradzie kumpel stwierdzil ze natychmiast musi do kibelka...a tu zadnego zjazdu z autobany i tak kilkanascie minut... biedakowi o malo oczy nie wyszlu z orbit.
<zbychu> w końcu trafiliśmy na zjazd wiec natychmiast pelnym gazem zasuwamy. Normalnie myślałem że kumpel mi się na fotel w samochodzie zesra.
<zbychu> w końcu jest!!! Niedaleko był akurat szrot samochodowy z malym otwartym budyneczkiem
<zbychu> No to kumpel wpadl i zobaczyl kibelek no to spodnie w dol i dalej....poszla kac kupa bo dzien wczesniej niezła impra była :)
<m4k> no to szczęście że zdążył :D
<zbychu> nom :)... ale to nie koniec bo kumpel zaczął szukać srajtasmy i wtedy stwierdzil ze cos mu sie tronik chwieje z przerazeniem stwierdzil ze klopik byl po prostu postawiony ale nie podlaczony do kanalizacji!!!! Zalozyl gacie i w nogi!!! Spieprzaliśmy stamtąd z piskiem opon!!!
<zbychu> Wyobraź sobie mine tego niemca ktory zobaczyl wielkie kupsko w nowiutkim nie podlaczonym kibelku!!!
<Webbie> Każdy by chciał się znaleźć w niebie, bo tam jest fajnie i w ogóle. Ale tak naprawdę wcale nie jest fajnie! Chodzi się ubranym na niebiesko z małym kółkiem nad głową, który tylko przeszkadza gdy się śpi, i trzeba codziennie chodzić do kościoła... Zresztą nie ma tam nic innego! Jedna rzecz, którą byś zabrał do nieba, biorąc pod uwagę to, ze w niebie nie ma prądu (buu, komputer odpada)?
<Fischer> dość przyziemne wyobrażenie nieba, nawiasem mówiąc
<Fischer> dość przyziemne wyobrażenie nieba, nawiasem mówiąc

