Wczoraj po sytym obiedzie chciałem...
2010-08-02 20:35:12 - ID:#1473
Wczoraj po sytym obiedzie chciałem się napić. Poszedłem do kuchni. Moim oczom ukazał się wiśniowy kompot. Nalałem sobie do szklanki i pociągnąłem sporego łyka. Miał smak aluminium. Moja mama jest charakteryzatorką i pracuje przy filmach. To była sztuczna krew. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/2946/Miałam problemy z bólem brzucha, których w żaden sposób nie mogła wyjaśnić moja internistka, więc w końcu dostałam skierowanie na kolonoskopię. Z niezbyt pozytywnym nastawieniem, po odczekaniu miesiąca na swoją kolej, udałam się na badanie, na domiar złego lekarz zapytał się, czy może je wykonać student medycyny. Zgodziłam się, przygotowałam się do badania (leży się z wypiętym, gołym tyłkiem) gdy moim oczom ukazał się ów student... Chłopak mojej córki, którego nam przedstawiła na obiedzie w ostatnią niedzielę. YAFUD
<jarek> wracam sobie wczoraj, a własciwie dzisiaj z imprezy tak koło trzeciej, własnymi kluczami otwieram chate, żeby starych nie obudzić, nawalony byłem jak szpak, aż dziw, że do domu wróciłem :P
<mateo> oblana matura, zgadlem? :)
<jarek> tak, ale czekaj daj mi dokończyć
<jarek> no to suszyło mnie jak skurczybyk, bo chlańsko było grube, to szukam czegoś do picia od razu, nie zapalam światła bo zaraz byłby opieprz kosmiczny, że budzę rodziców, to grzebie po kuchni i po omacku znalazłem jakieś naczynie, w którym było pełno wody z czymś pływającym w środku
<jarek> bez dłuższego zastanawiania wypiłem wszystko zostawiając to coś pływającego w środku, myślałem, że wypiłem kompot :P
<mateo> no a nie?
<jarek> o dziwo nie, bo zaraz poszedłem spać i obudził mnie wrzask starej o 9 rano: CO ZA IDIOTA WYPIŁ CAŁĄ WODĘ Z KARTOFLI??!!?
<mateo> oblana matura, zgadlem? :)
<jarek> tak, ale czekaj daj mi dokończyć
<jarek> no to suszyło mnie jak skurczybyk, bo chlańsko było grube, to szukam czegoś do picia od razu, nie zapalam światła bo zaraz byłby opieprz kosmiczny, że budzę rodziców, to grzebie po kuchni i po omacku znalazłem jakieś naczynie, w którym było pełno wody z czymś pływającym w środku
<jarek> bez dłuższego zastanawiania wypiłem wszystko zostawiając to coś pływającego w środku, myślałem, że wypiłem kompot :P
<mateo> no a nie?
<jarek> o dziwo nie, bo zaraz poszedłem spać i obudził mnie wrzask starej o 9 rano: CO ZA IDIOTA WYPIŁ CAŁĄ WODĘ Z KARTOFLI??!!?
Jakiś czas temu wybrałem się do pewnej księgarni w Warszawie w celu zakupienia książki. Niestety Pan na miejscu poinformował mnie o braku tego tytułu, ale polecił, aby zapytać w wydawnictwie obok. Już tam kiedyś zaglądałem, więc ochoczo ruszyłem przed siebie. Pani w recepcji powiedziała, że najprawdopodobniej książki w tym dniu już nie kupię, ponieważ magazyn był otwarty do godziny 15 (spóźniłem się 30 minut), ale jeśli chcę, to mogę udać się do pokoju 1415, aby ustalić czy takowa pozycja jest w posiadaniu wydawnictwa. Poszedłem na półpiętro, gdzie na stojaku zauważyłem moją książkę. Zacząłem szukać pokoju podanego przez recepcjonistkę. Na korytarzu panowała cisza, tak jakby wszyscy pracownicy byli już w domu. W końcu odnalazłem pomieszczenie 1415, zapukałem-cisza... Zapukałem jeszcze raz i coś podkusiło mnie, żeby pociągnąć za klamkę. Otworzyłem drzwi. Moim oczom ukazał się wielki penis na ekranie monitora i pracownik stojący tyłem do wejścia, krzyczący "Przepraszam, chwileczkę". Facet zapiął rozporek, wyłączył film, z niewiadomych przyczyn chwycił w jedną dłoń kubek z kawą i telefon komórkowy, po czym wyszedł na korytarz, z rękami roztrzęsionymi jak u chorych na Parkinsona i przystąpił do rozmowy na temat celu mojej wizyty. Książki nie kupiłem i nie zamierzam tam wracać. YAFUD.
Moja mama zrobiła mi ogromną awanturę, o to, że w trakcie jej telefonu do telewizyjnej wróżki, przez moje szamotanie się w kuchni, nie usłyszała do końca porady. Nie odzywa się do mnie od wczoraj. YAFUD
Wczoraj mój chłopak, z ktorym jestem juz 3 lata zabrał mnie na kolację do restauracji. Zdziwiłam się, bo to nie w jego stylu. Chciałam sięgnąć po chleb z koszyka, a moim oczom ukazał się przepiękny pierścionek. Krzyknęłam tak!, a mój chłopak strasznie się zmieszał. W tym momencie przybiegł jakiś chłopak i zaczął grzebać nam w koszyku z chlebem mówiąc: "Przepraszam za zamieszanie, kelner pomylił stoliki." YAFUD

