Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

wiesz co stary ja...

2010-07-31 02:47:44 - ID:#1467
<sliwa> wiesz co stary ja już nigdy nie zapale tego gówna
<palken> ale dlaczego?
<sliwa> pamiętasz jak ostatnio paliliśmy u mnie w lesie ?
<palken> no
<sliwa> i jak wyparowałem o północy ?
<palken> no
<sliwa> to budzę się rano przed domem, pamiętam tylko, że czułem się jak bym na jakiejś misji był nie wiem no np w Wietnamie rozglądam się i cały z krwi jestem i myślę sobie czy ja żyje i wiesz co się stało ?
<palken> no nie mów
<sliwa> obok mnie leży piękny dorodny martwy dzik
<palken> o kurwa
<sliwa> no to teraz pomyśl jaka reakcja była u mnie w domu jak matka zobaczyła co na obiad przyniosłem ... o.O
Źródło: http://www.kretyn.com/58361


<preses> kurwa... lepiej mnie dzisiaj nie denerwuj...
<klimb> a co się stało?
<preses> jakiś jebany dzieciak na podwórku hałasuje od samego rana takim motorkiem-zabawką. Wjechał w jakąś dziurę i nie może z niej wyjechac od godziny i cały czas gazuje...
<klimb> rozumiem cię. Tez bym zły był, gdyby ktoś nie pozwalał mi spać
<preses> nie chodzi mi o spanie;/ mi starzy nie chcieli takiego gówna kupić jak ich prosiłem za młodu;/
<Cieszy> Ty patrz jaka akcje
<r4dzik> no?
<Cieszy> Idę ze sklepu i korek jak cholera, oczywiście "elka" z przodu, a w oddali widać przed nią radiowóz. Nagle słychać takie wielkie "pyk". Wszystko stoi, podchodzi 2 policjantów, wiesz takim krokiem jak na filmie, bujani itp. Szyby w dół w "elce" a panowie niebiescy: - "dzień dobry, nie zdążył pan zrobić prawa jazdy a my już je panu odbierzemy"
<r4dzik> :D
<mlody>pamiętasz jak Ci mowilem,że jade do takiej laski do Szczecina?
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
<i>popołudniowy spacerek zakochanych
<ona> ej, ciekawe czemu wszystkie muchy gonią do gówna. co je tam przyciąga?
<on> to samo co mnie do ciebie kochanie.


<i> Język angielski.
<Dagi> pani profesor o kim mogę przygotować ten zaległy referat?>
<Nauczycielka> Poczekaj, pomyślę.
<Dagi> to może o tym królu, no jakimś tam.
<Nauczycielka> nie, nie, królów już mamy.
<Dagi> no ale tego nie ma..
<Nauczycielka> myślę, nie trzep tyle.
<Dagi> ale ja nie mam czego trzepać.
<Nauczycielka> Churchillowi.
<Dagi> nie będę mu trzepać. ;/
<Nauczycielka> O.o ...poświęcisz swój czas. No i Kamil Cię wyręczy jak go poprosisz, on też tego nie robił.