Dziś miałem ochotę na coś słodkiego,...
2010-07-26 13:59:28 - ID:#1406
Dziś miałem ochotę na coś słodkiego, idąc do kuchni zauważyłem na blacie fajne karmelizowane cukierki, jakież było moje zdziwienie gdy dowiedziałem się od matki ze zjadłem 6 "szyszkowych" nawozów do kwiatów. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/2845/Mój ojciec, kiedy nabrudzi w kuchni, ma zwyczaj sprzątania ręcznikami kuchennymi wyciągniętymi z kosza, bo "tak jest bardziej ekologicznie". Przed chwilą rozlał trochę mleka i oczywiście sięgnął do śmietnika. Traf chciał, że wyciągnął moją zużytą podpaskę. Nie zauważył tego i namazał na całym blacie czerwone ślady. YAFUD
Mam dziś urodziny. W ramach prezentu dostałam od mamy bukiet kwiatów na naszej-klasie. YAFUD
W wakacje wyjeżdżałam na parę tygodni do Kanady, zostawiłam więc mój dom pod opieką matki. Jakie było moje zdziwienie, kiedy po powrocie zastałam całe podwórko w szambie i matkę tłumaczącą się "myślałam że ta dziura w ogrodzie to miejsce gdzie przechowujesz nawóz". Tak, tą dziurą było szambo, a ja zostałam przekreślona z nominacji na najpiękniejszy ogród (dodam, że nagrodą była gruba kasa). YAFUD
Jestem z dziewczyną od 2 lat. Dowiedziałem się, że 11 listopada w Święto Niepodległości jej ojciec oświadczył się jej matce. Idąc jego śladami chciałem zrobić to samo w tym samym terminie. Spotkaliśmy się wieczorem, od razu zabrałem wybrankę do restauracji na kolację. Była delikatnie zdenerwowana bo nie wpadłem na to, że na wyjście do restauracji składa się jeszcze wizyta u kosmetyczki, stylistki, fryzjerki itp. Szarlatanek. W końcu zgodziła się pójść w stroju, w którym była. Po miłej kolacji wybraliśmy się na spacer lekko się wahałem bo atmosfera przed kolacją nie była zbyt zachęcająca. W końcu zdecydowałem się na oświadczyny - uklęknąłem na kolano i z moich ust padło "Kur*w Mać". Dziewczyna zdezorientowana, ja czerwony, w ręce pudełeczko z pierścionkiem. Nie będę się produkował co było dalej. Faktem jest ,że gdy klękałem na kolano, uklęknąłem w wielkie świeże guano jakiegoś ogromnego (po rozmiarze kupy) psa...YAFUD
Kolega z biura wybierał się dziś do firmowej księgowej (biuro rachunkowe na drugim końcu miasta), nie chciało mi się brnąć w śniegu, więc zapytałam czy mnie podrzuci – też miałam sprawę do księgowej. Pojechaliśmy razem. Chcąc być miła pozwoliłam mu jako pierwszemu rozliczyć się z księgową. Jakie było moje zdziwienie gdy wyszłam a ani jego ani auta nie było. Pomyślałam, że pojechał do sklepu albo coś szybko załatwić. Czekałam na niego dłuższą chwilę. Kiedy chciałam do niego zadzwonić zorientowałam się, że zbierając się w pośpiechu nie zabrałam z biura komórki. Gdy dotarło do mnie że "kolega" zapewne nie wróci, postanowiłam pójść na tramwaj. Żaden nie przyjechał, bo ktoś zatarasował samochodem tory. Musiałam wracać do firmy pieszo. Padał śnieg. Chodniki były nie odśnieżone. Gdy wróciłam do pracy – szef wkurzony pytał gdzie byłam tak długo. Poszłam bez słowa do Kolegi - dopiero gdy stanęłam w jego drzwiach dotarło do niego, że o czymś zapomniał - o mnie!!! YAFUD

