<PeeGoUka> to był tydzień wielkich zmian
2010-07-25 01:21:07 - ID:#1383
<PeeGoUka> to był tydzień wielkich zmian
<PeeGouka> zaczęło się od tapety na pulpicie, przez komunikator do skina w firefoxie
Źródło: http://bash.org.pl/634631<PeeGouka> zaczęło się od tapety na pulpicie, przez komunikator do skina w firefoxie
Od jakiegoś czasu podejrzewałem, że moja narzeczona może mnie z kimś zdradzać. W końcu wszystko wyjaśniło się. Mój dobry przyjaciel w czasie gdy ja byłem na delegacji zobaczył jak wychodzi z jakiegoś mieszkania ze swoim kolegą z pracy i namiętnie całują się w progu. Zadzwonił do mnie natychmiast, a ja gdy wróciłem postanowiłem poważnie z nią porozmawiać. Gdy tylko dotarło do niej, że ja wiem przyznała się i zaczęła tłumaczyć, że to był tylko seks, nic więcej, że Szymek był przy niej kiedy ja wyjechałem na tydzień w delegację, a ona potrzebowała faceta no i tak jakoś wyszło, że spotykali się przez następny miesiąc. Może nawet bym jej to wybaczył, ale mój przyjaciel nie widział jej z Szymkiem tylko z innym facetem. YAFUD
<Dobi> Widziales nktalk ?
<Skulkid> Powiedz mi ze to nie jest komunikator od nk....
<Dobi> Jest.
<Skulkid>Boje sie... a co jak potem zrobia OS ?
<Skulkid> Powiedz mi ze to nie jest komunikator od nk....
<Dobi> Jest.
<Skulkid>Boje sie... a co jak potem zrobia OS ?
<Kamil> A ja jak zrobiłem raz porządek na pulpicie, to moja starsza co chwilę kompa resetowała, bo myślała, że się wszystkie ikony nie wczytują.
<Fistach> przyszedł gość z routerem
<Fistach> mówi mi na początek że trzeba go zresetować
<Fistach> ja mówię: chyba nie
<Fistach> on: trzeba
<Fistach> ja: nie, bo ja już się zalogowałem na niego, było zmienione hasło
<Fistach> gość się zmieszał
<Fistach> wchodzę w ustawienia wifi, twarz kamienna i mówię że zmieniam kanał, a nazwę ssid i hasło zostawiam bez zmian
<Fistach> gość czerwony ze wstydu,
<Fistach> miał hasło: "zrubmiloda"
<Fistach> nie miałem serca mu mówić że zrób się pisze przez "Ó"
<Fistach> mówi mi na początek że trzeba go zresetować
<Fistach> ja mówię: chyba nie
<Fistach> on: trzeba
<Fistach> ja: nie, bo ja już się zalogowałem na niego, było zmienione hasło
<Fistach> gość się zmieszał
<Fistach> wchodzę w ustawienia wifi, twarz kamienna i mówię że zmieniam kanał, a nazwę ssid i hasło zostawiam bez zmian
<Fistach> gość czerwony ze wstydu,
<Fistach> miał hasło: "zrubmiloda"
<Fistach> nie miałem serca mu mówić że zrób się pisze przez "Ó"
<zbychu> wracaliśmy z kumplem z Niemiec, przed wyjazdem zjedliśmy obiadek i takie tam.
<zbychu> Jadac po autostradzie kumpel stwierdzil ze natychmiast musi do kibelka...a tu zadnego zjazdu z autobany i tak kilkanascie minut... biedakowi o malo oczy nie wyszlu z orbit.
<zbychu> w końcu trafiliśmy na zjazd wiec natychmiast pelnym gazem zasuwamy. Normalnie myślałem że kumpel mi się na fotel w samochodzie zesra.
<zbychu> w końcu jest!!! Niedaleko był akurat szrot samochodowy z malym otwartym budyneczkiem
<zbychu> No to kumpel wpadl i zobaczyl kibelek no to spodnie w dol i dalej....poszla kac kupa bo dzien wczesniej niezła impra była :)
<m4k> no to szczęście że zdążył :D
<zbychu> nom :)... ale to nie koniec bo kumpel zaczął szukać srajtasmy i wtedy stwierdzil ze cos mu sie tronik chwieje z przerazeniem stwierdzil ze klopik byl po prostu postawiony ale nie podlaczony do kanalizacji!!!! Zalozyl gacie i w nogi!!! Spieprzaliśmy stamtąd z piskiem opon!!!
<zbychu> Wyobraź sobie mine tego niemca ktory zobaczyl wielkie kupsko w nowiutkim nie podlaczonym kibelku!!!
<zbychu> Jadac po autostradzie kumpel stwierdzil ze natychmiast musi do kibelka...a tu zadnego zjazdu z autobany i tak kilkanascie minut... biedakowi o malo oczy nie wyszlu z orbit.
<zbychu> w końcu trafiliśmy na zjazd wiec natychmiast pelnym gazem zasuwamy. Normalnie myślałem że kumpel mi się na fotel w samochodzie zesra.
<zbychu> w końcu jest!!! Niedaleko był akurat szrot samochodowy z malym otwartym budyneczkiem
<zbychu> No to kumpel wpadl i zobaczyl kibelek no to spodnie w dol i dalej....poszla kac kupa bo dzien wczesniej niezła impra była :)
<m4k> no to szczęście że zdążył :D
<zbychu> nom :)... ale to nie koniec bo kumpel zaczął szukać srajtasmy i wtedy stwierdzil ze cos mu sie tronik chwieje z przerazeniem stwierdzil ze klopik byl po prostu postawiony ale nie podlaczony do kanalizacji!!!! Zalozyl gacie i w nogi!!! Spieprzaliśmy stamtąd z piskiem opon!!!
<zbychu> Wyobraź sobie mine tego niemca ktory zobaczyl wielkie kupsko w nowiutkim nie podlaczonym kibelku!!!

