Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

miałem kiedyś myszoskoczka

2010-07-17 15:17:06 - ID:#1333
<Dryy> miałem kiedyś myszoskoczka
<myszoskoczek> taa?
<Dryy>no, ale mi sie utopił w akwarium
<myszoskoczek> jak sie utopił?
<Dryy> no wskoczył i sie utopił
<myszoskoczek> no ale pływać nie umiał?
<Dryy> umiał, ale nie od rana do 18
<myszoskoczek> ...
Źródło: http://www.kretyn.com/58113


<marti> no moja kumpela u mnie w domu kiedyś przebalowała i chciało jej sie wymiotować
<marti> ...i wybrała do tego celu okno
<r> lol
<marti> taa... tylko zapomniała go otworzyć -,-
<marti> parapet jeszcze nigdy nie wyglądał tak malowniczo :D
<MiFlo> taa... ja ci powiem lepiej, rok temu na wakacje kuzyn z ameryki przyleciał do mojej rodzinki
<MiFlo> no to zabrałem go na imprezę, no ale był jeden problem, mianowicie umiał może z 3 słówka po polsku (dzień dobry, dziękuje, kurwa)
<MiFlo> siedzimy sobie przy stole i ten do mnie gada że jak jest po polsku czy chcesz ze mną zatańczyć
<MiFlo> no to ja tak myślę i mu odpowiadam "Chciałbym cię przelecieć"
<MiFlo> powtórzył to parę razy przy nas (usiłowaliśmy spokój zachować) i podszedł do takiej nawet niezłej laski
<Rabitt> no to niezłego liścia dostał...
<Monia> Ja to osobiście bym zabiła :)
<MiFlo> ano właśnie w tym problem że nie
<MiFlo> rano go ta panienka autem pod dom podwiozła...
<bury> Siedzimy sobie z Małym u mnie na chacie i okazało się że chłop nie słyszał nigdy o tych laskach na telefon co kiedyś z Łysym zamówiliśmy
<ja> jakoś mnie to nie dziwi... :D
<bury> no ale słuchaj
<bury> moja stara pracuje w tym liceum pod domem prawie, nie?
<ja> no wiem w którym
<bury> no
<bury> i zadzwoniliśmy po laskę, bo nie chcieliśmy przepłacać
<ja> :D
<bury> i za 5 min już dzwonek do drzwi
<bury> no ja trochę zdziwiony że tak szybko ale co tam
<bury> otwieram a tam taka dupcia blond, no tylko brać :D
<ja> nienormalni jesteście... ;]
<bury> i ja do laski: no proszę, zapraszamy, co tak szybko? jest nas dwóch, mam nadzieję że ci to nie przeszkadza i takie tam
<bury> a ona takim spłoszonym wzrokiem na mnie i zaczyna: ale...
<bury> no to ja znowu, ze jak jej to przeszkadza, to zapłacimy podwójnie i żeby się tak nie bała
<bury> a ona jeszcze bardziej spłoszona i znowu: ale ja tylko...
<bury> i tak pare razy, aż w końcu uciekła. No to ja się wkurwiłem i myślę dzwonię do nich, co mi tu przysyłają. Biorę fona, a tu sms od starej: wysłałam uczennice po okulary, leżą na moim biurku...
<ja> lol
<ja> no to masz chłopie przesrane :D
<bury> no właśnie nie, stara przed chwilą wróciła z tekstem: no jak to nie mogłeś znaleźć, przecież tu są :D
<EsAmo> zaslyszane w autobusie
<Teeger> w czym idziesz dzisiaj ?
<Behemoth> gdzie?
<Teeger> do kosciola no
<Behemoth> a nigdzie nie ide, umowilem sie dzis z laska
<Teeger> ale jak to nie idziesz?
<Behemoth> no poprostu, nie chce mi sie i tyle... a Ty to po co idziesz ?
<Teeger> eee... my bierzmowanie mamy dzisiaj...
<EsAmo> caly autobus sie brechtal :D
<Cinek> jak ma na imie? ladna?
<Michcik> ke?
<Cinek> no dziewczyna
<Michcik> jaka dziewczyna?
<Cinek> nie widzialem cie online od ladnych paru dni
<Cinek> co moze prowadzic do tego ze jestes zajety
<Cinek> mozesz sie uczyc, ale to do ciebie nie podobne, poza tym masz teraz praktyki, a tam nie trzeba sie uczyc
<Cinek> mozesz tez rysowac... ale wtedy jestes zawsze ostepny
<Cinek> mogles wyjechac
<Cinek> ale masz zajecia
<Cinek> mogles lezec w szpitalu badz byc martwy, ale tego nie zakladalem
<Cinek> mogles znalezc prace, ale bys mi powiedzial
<Cinek> pozostaje... ze jestes zajety bo masz dziewczyne i jej poswiecasz caly czas.... wiec jak ma na imie i czy jest ladna ?
<Michcik> ...
<Michcik> ech
<Michcik> Klaudia, wiesz ktora
<Michcik> jak komus powiesz to zajebie