Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

dimitri: Jak przejśc od lizania do seksu?

2010-07-17 19:51:49 - ID:#1329
dimitri: Jak przejśc od lizania do seksu?
hinm: Odłóż kostke cukru, znajdz dziewczyne
Źródło: http://bash.org.pl/633859



<Kamil> Ostatnio wyprowadzili się moi sąsiedzi i chyba postanowili nie sprzedawać mieszkania tylko je wynajmować, no i od nowego roku akademickiego mam w klatce dwie studentki i studenta którzy sobie razem pomieszkują. Jedna z tych studentek jest ładna , no i chciał bym do niej jakoś zagadać tylko nie wiem jak :/ , nie wiem może pójdę pożyczyć szklankę cukru
<Ogr> odradzam !
<Ogr> po pierwsze widziałeś ceny cukru ? nikt normalny w tych czasach Ci nie pożyczy szklanki cukru, a nawet jak by ktoś pożyczył to na pewno nie ona, sam w końcu powiedziałeś, że to STUDENTKA!
<Morduk>klawiature mi znajdz jeszcze jakas
<Morduk>najlepiej z przyciskami


<daro> tera każdy o cukrze gada, cukier i cukier tamto...
<daro> jak słyszę cukier 5zl to mi się rozwala już beret
<daro> w ogóle jak słyszę samo "cukier" to mnie szał dopada zaraz bym kogoś pobił
<daro> i wyobraź sobie mama ci mówi "idź po cukier synek"
<daro> i tu już się lekko zdenerwowałeś, no ale idziesz
<daro> nie wiem gdzie jest ten cukier w tym sklepie wiec pytam ekspedientki o ptasim móżdżku "gdzie są małe słodkie kryształki pozyskane z buraków zapakowane w kilogramową torbę" bo mi już wtedy słowo "cukier" nie chciało przez gardło przejść
<daro> na to głupia ekspedientka mi mówi "chodzi panu o cukier?"
<daro> na co se pomyślałem "nie, o cebule w proszku"
<daro> powiedziała mi gdzie stoi ten pieprzony cukier tłumacząc że nie prowadzą sprzedaży hurtowej
<daro> na co pomyślałem "co mnie to obchodzi? pytałem w ogóle o sprzedaż hurtową ? weź spadaj babo"
<daro> na co ona (nie wiem czytała w moich myślach chyba i powiedziała to żeby mnie bardziej wkurzyć) "wie pan bo teraz cukru mało"
<daro> na co pomyślałem "uderzę ją zaraz i pójdę"
<daro> tak też zrobiłem, znaczy trochę inaczej, poszedłem i dałem sobie spokój, bo wszędzie te kamery
<daro> ide sobie spokojnie do kasy niosę w ręku tą torebkę i nic więcej
<daro> przede mną dwie stare baby każda po 4 kilo cukru w koszyku i paplają jaki to świat jest do dupy
<daro> tu se pomyślałem "weźcie sobie po 150kg cukru wtedy na pewno opuszczą cenę"
<daro> ja nie wiem w ogóle jak był tanio to każdy kupował kilogram, jak jest po 5zl to teraz każdy napieprza po PINCET torebek do domu, a po co tak robić ja się pytam ? żeby drożej był jeszcze?
<daro> w ogóle to po co takiej starej babie cukier? żeby dupa bardziej rosła ?
<daro> ja mam 20 lat i cukru nie używam wcale, a taka stara baba musi nażreć cukru a później jej wali ten cukier na łeb i karetka przyjeżdża, a ja płacę za to, podatki moje marnuje bo żre nie patrzy co i ile...
<daro> albo tłuste zjada i jej cholesterol na łeb wali później się taka przywala o byle co bo miażdżycę ma
<daro> ale jak zapytasz co tam jadła na śniadanie to ci powie panie smalczyk jadłam ze skwareczkami bo zajebisty, a na deser taki torcik sobie kupiłam na targowisku też zajebisty to wciągam cały...
<daro> dobra nie ważne... doszedłem do kasy
<daro> no a tam kasjerka kondoniara mnie pyta "tylko cukier?"
<daro> na co myślę "nie! jeszcze 4 gumowe baseny, wiertarko wkrętarka, 3kg blachowkrętów, 17 telewizorów lcd i pieluchomajty" wszystko oczywiście schowałem, bo nie miałem wcale koszyka
<daro> zapłaciłem... oczywiście prawie "5zł"...
<daro> wróciłem do domu dałem matce ten cukier
<daro> ale bylem już taki zły, że pomyślałem "idę zajarać"
<daro> no i ide sobie przez miasto a tam jakiś koleś do dziewczyny mówi "cukiereczku", no nie wiedziałem czy jego walnąć czy "cukiereczkowi" lampę sprzedać na pysk
<daro> powstrzymałem się bo przecież on głupek nie świadom mojej krzywdy był
<daro> wróciłem do domu chciałem ochłonąć a tu znów na wszystkich stronkach które przeglądam teksty z cukrem
<daro> i już mi ciśnienie podniosło...
<daro> a tera myślę że jeszcze brakuje żeby na youtube pojawił się "zajebisty" filmik z niepełno sprynych spryciarzy (bo niestety normalni to oni nie są...) jak odzyskać cukier z coca coli bo jest taniej...
<daro> skończyłem chyba swoje na szczęście GORZKIE a nie SŁODKIE żale
<Cinek> jak ma na imie? ladna?
<Michcik> ke?
<Cinek> no dziewczyna
<Michcik> jaka dziewczyna?
<Cinek> nie widzialem cie online od ladnych paru dni
<Cinek> co moze prowadzic do tego ze jestes zajety
<Cinek> mozesz sie uczyc, ale to do ciebie nie podobne, poza tym masz teraz praktyki, a tam nie trzeba sie uczyc
<Cinek> mozesz tez rysowac... ale wtedy jestes zawsze ostepny
<Cinek> mogles wyjechac
<Cinek> ale masz zajecia
<Cinek> mogles lezec w szpitalu badz byc martwy, ale tego nie zakladalem
<Cinek> mogles znalezc prace, ale bys mi powiedzial
<Cinek> pozostaje... ze jestes zajety bo masz dziewczyne i jej poswiecasz caly czas.... wiec jak ma na imie i czy jest ladna ?
<Michcik> ...
<Michcik> ech
<Michcik> Klaudia, wiesz ktora
<Michcik> jak komus powiesz to zajebie
<horry> i jak tam po wyprowadzce wspollokatorki zyjesz? :D
<horry> jestes?
<dejmyn> jestem...
<dejmyn> jakos zyje, ale wczoraj skoczyl sie cukier i juz nic nie ma do jedzenia
<dejmyn> planowalem zjesc kwiatki, ale to troche patologia...
<horry> O.o
<horry> brawo - jestes teraz 100% studentem!