Wyślij sms z innego numeru!

<i> podczas gry w &quot;kanter-strajka&quot;...

2009-05-06 13:50:32 - ID:#129
<i> podczas gry w "kanter-strajka"
<AstR> Został mi jeden nabój, kurwa co mam robić
<Itachi> Ilu?
<AstR> 4 ct domkiem
<Itachi> Pierdolnij sobie w łeb
Źródło: http://pr0n.pl/28761



<daro> tera każdy o cukrze gada, cukier i cukier tamto...
<daro> jak słyszę cukier 5zl to mi się rozwala już beret
<daro> w ogóle jak słyszę samo "cukier" to mnie szał dopada zaraz bym kogoś pobił
<daro> i wyobraź sobie mama ci mówi "idź po cukier synek"
<daro> i tu już się lekko zdenerwowałeś, no ale idziesz
<daro> nie wiem gdzie jest ten cukier w tym sklepie wiec pytam ekspedientki o ptasim móżdżku "gdzie są małe słodkie kryształki pozyskane z buraków zapakowane w kilogramową torbę" bo mi już wtedy słowo "cukier" nie chciało przez gardło przejść
<daro> na to głupia ekspedientka mi mówi "chodzi panu o cukier?"
<daro> na co se pomyślałem "nie, o cebule w proszku"
<daro> powiedziała mi gdzie stoi ten pieprzony cukier tłumacząc że nie prowadzą sprzedaży hurtowej
<daro> na co pomyślałem "co mnie to obchodzi? pytałem w ogóle o sprzedaż hurtową ? weź spadaj babo"
<daro> na co ona (nie wiem czytała w moich myślach chyba i powiedziała to żeby mnie bardziej wkurzyć) "wie pan bo teraz cukru mało"
<daro> na co pomyślałem "uderzę ją zaraz i pójdę"
<daro> tak też zrobiłem, znaczy trochę inaczej, poszedłem i dałem sobie spokój, bo wszędzie te kamery
<daro> ide sobie spokojnie do kasy niosę w ręku tą torebkę i nic więcej
<daro> przede mną dwie stare baby każda po 4 kilo cukru w koszyku i paplają jaki to świat jest do dupy
<daro> tu se pomyślałem "weźcie sobie po 150kg cukru wtedy na pewno opuszczą cenę"
<daro> ja nie wiem w ogóle jak był tanio to każdy kupował kilogram, jak jest po 5zl to teraz każdy napieprza po PINCET torebek do domu, a po co tak robić ja się pytam ? żeby drożej był jeszcze?
<daro> w ogóle to po co takiej starej babie cukier? żeby dupa bardziej rosła ?
<daro> ja mam 20 lat i cukru nie używam wcale, a taka stara baba musi nażreć cukru a później jej wali ten cukier na łeb i karetka przyjeżdża, a ja płacę za to, podatki moje marnuje bo żre nie patrzy co i ile...
<daro> albo tłuste zjada i jej cholesterol na łeb wali później się taka przywala o byle co bo miażdżycę ma
<daro> ale jak zapytasz co tam jadła na śniadanie to ci powie panie smalczyk jadłam ze skwareczkami bo zajebisty, a na deser taki torcik sobie kupiłam na targowisku też zajebisty to wciągam cały...
<daro> dobra nie ważne... doszedłem do kasy
<daro> no a tam kasjerka kondoniara mnie pyta "tylko cukier?"
<daro> na co myślę "nie! jeszcze 4 gumowe baseny, wiertarko wkrętarka, 3kg blachowkrętów, 17 telewizorów lcd i pieluchomajty" wszystko oczywiście schowałem, bo nie miałem wcale koszyka
<daro> zapłaciłem... oczywiście prawie "5zł"...
<daro> wróciłem do domu dałem matce ten cukier
<daro> ale bylem już taki zły, że pomyślałem "idę zajarać"
<daro> no i ide sobie przez miasto a tam jakiś koleś do dziewczyny mówi "cukiereczku", no nie wiedziałem czy jego walnąć czy "cukiereczkowi" lampę sprzedać na pysk
<daro> powstrzymałem się bo przecież on głupek nie świadom mojej krzywdy był
<daro> wróciłem do domu chciałem ochłonąć a tu znów na wszystkich stronkach które przeglądam teksty z cukrem
<daro> i już mi ciśnienie podniosło...
<daro> a tera myślę że jeszcze brakuje żeby na youtube pojawił się "zajebisty" filmik z niepełno sprynych spryciarzy (bo niestety normalni to oni nie są...) jak odzyskać cukier z coca coli bo jest taniej...
<daro> skończyłem chyba swoje na szczęście GORZKIE a nie SŁODKIE żale
<daro> wsiadam na mogilskim w 4, elegancko siodma wieczorem, tramwaj na szczescie niemal pusty, wbijam sie w kat
<daro> wchodza sobie żule... a konkretnie dwoch żuli i jedna żulówa... no to mysle - bedzie wesolo. jeden żul z ta żulowa zaczynaja sie sciskac, calowac, ona na nim siada... mysle - bedzie seks jak nic. poszli sobie na tyl wagonu, patrze a ona sciaga spodnie... odwrocilem wzrok...
<ja> o kurwa...
<daro> a tu nagle slysze glos tego żula "ja to jestem popierdolony ale ty to juz pojebana" a ona do niego "no co kurwa srac mi sie chcialo"... i taki gowniany smrod sie rozlegl na caly wagon... wysiadlem na kolejnym przystanku. nie dojechalem do domu tym tramwajem
<Aeranthir> Ze z Tobą to kurwa jak plikami z torrentów
<Aeranthir> Nigdy nie wiadomo co sie trafi.
<Aeranthir> Raz pierdolniesz tekstem , ze mam ochote go wydziarać
<Aeranthir> A raz takim sucharem, ze Armia Czerwona miększe wpierdalala
<magda> a ty po ilu minutach dochodzisz??
<Dulet> zależy kiedy film mi się zbuforuje
<mohave> pamiętam jak zaczynałem grać w Metina,spoko ludzie,mało noobw,neostrady i innego tego typy ścierwa,ale nastały złe czasy.Wchodzę na swoje konto 45 lvl,ekłipment +9,i się zaczęło !
<mohave> napisał do mnie początkujący gracz tzw. newbie^^ poprosił o pomoc "czemu nie" pomyślałem i pomogłem owemu newbie w "rozwoju" lecz 100 k (100 tys.) golda nie zaspokoiło jego chciwej rządzy,on chciał więcej ! on chciał "250 k i jakiś EQ +9" ale byłem nie ugięty i się wylogowałem.
<mohave> Na drugi dzień było już ich pełno prosili o kase,eq i inne dopalacze,w sumie prosili to za dużo powiedziane oni wręcz oczekiwali takiego "prezentu" postanowiłem olać mą ukochaną grę a na postać logować się tylko po to by jej nie usunęli
<mohave> zapewne myślicie "PO CHUJA TO OPISUJESZ ?????///!!!!!1111oneoneone" otóż moi drodzy dziś znów naszła mnie ochota na stoczenie boju z ową zmorą.Wpisuje login i hasło...I JUŻ KURWA JEGO MAĆ,spokojnie oddychać,tak jak już mówiłem już na wstępie dostałem 5 wiadomości brzmiały mniej więcej tak :
<mohave> "POKARZ FMS+9 !","JAKIE ŚREDNIE ?!!","ZA ILE SPRZEDASZ ZBROIE ????","DARZ COŚ ?","MARZ POTY ?!"
<mohave> I co raz bardziej zaczyna podobać mi się pomysł z tym,aby wprowadzić test IQ przed dopuszczeniem danego użytkownika do rejestracji do jakiejkolwiek gry...