Mieszkamy z żoną w Anglii. Jakiś...
2010-07-08 13:31:45 - ID:#1213
Mieszkamy z żoną w Anglii. Jakiś czas temu przyjechała do nas teściowa żeby trochę sobie dorobić i wrócić do kraju. Dzisiaj dowiedziałem się, że postanowiła zostać i mieszkać z nami do emerytury, czyli jakieś 10 lat. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/2608/Od miesiąca mieszka z nami teściowa. Została bez środków do życia (podobno okradziono ją jak wychodziła z banku). Sama zaproponowała, że będzie prowadziła nam dom, zakupy gotowanie itp. Oczywiście miała dostęp do naszej kasy. Pewnego dnia wróciłam wcześniej z pracy... i usłyszałam jak rozmawia z przyjaciółką "że jeszcze z 2 tygodnie i będzie miała pełną kwotę na ten rejs po Morzu Śródziemnym i już się cieszy na ten miesiąc bez tych bachorów." Viva sponsorzy??? YAFUD
Jakieś dwa tygodnie temu pojechałem z 5-letnim synkiem i żoną do jej rodziców. Mały bardzo lubi odwiedzać dziadka, babcie lubił trochę mniej. Rozmawialiśmy i w końcu teść zaczął rozmawiać o testamencie i o tym, że "jego koniec" się zbliża. Nasz synek to usłyszał i gwałtownie odpowiedział: "Dziadziu, ja wolę żeby babcia najpierw umarła niż Ty". Po czym zapanowała niezręczna cisza ale po chwili rozmowa toczyła się dalej. Dwa dni temu teściowa zmarła. YAFUD
Niedawno wróciłem z Anglii. Ponieważ bardzo długo nie widziałem mej żony, która pozostała w kraju, postanowiłem że zrobię jej prezent i nabyłem drogą kupna małego kotka, a coby samotna się nie czuła, gdy znów będę musiał wyjechać. Żona z kotka bardzo się ucieszyła, nawet pierwszej nocy powiedziała, że koniecznie musi spać z nami w jednym pokoju. A noc po takiej rozłące wiadoma- zrobiło się namiętnie i gdy z żoną już prawie dochodziliśmy, kot, jak to młody kot nagle zerwał się (drzemał jeszcze przed wszystkim) na równe nogi, niepostrzeżenie zbliżył się do nas i naturą kota postanowił pochwycić ząbkami i pazurkami wszystko co jest w stanie ruchu. . Szwy na jądrach i pewnie długie tygodnie bez seksu zadecydowały o tym, że kota chyba już nie polubię. YAFUD
Moja kuzynka jechała nad morze i w mieście gdzie mieszkam miała przesiadkę do innego pociągu. Zadzwoniła więc do mnie z pytaniem czy nie chciałbym się z nią wybrać gdzieś na obiad bo przyjedzie za 5min i ma 2 godziny wolnego czasu, a zupełnie nie zna miasta i nie wie co robić. Nie widziałem się z nią już kilka dobrych lat bo nigdy nie było okazji więc chętnie zwolniłem się na te 2 godziny i poszedłem razem z nią do mojej ulubionej restauracji. Potem odprowadziłem ją na pociąg i wróciłem do pracy. Gdy przyjechałem wieczorem do domu narzeczona zrobiła mi niesamowitą awanturę. W przedpokoju stały walizki z jej rzeczami spakowanymi do wyjazdu, a jej mamusia była już w drodze do nas. Wszyscy sąsiedzi zapewne usłyszeli jak wyzywała mnie od najgorszych oszustów, kłamców, itd... Dopiero po godzinie dała mi dojść do słowa. Okazało się, że jej przyjaciółka zobaczyła jak odprowadzam na peron jakąś dziewczynę, a potem ją obejmuję. Oczywiście przyjaciółka aby wzmocnić przekaz dodała zmyślone przez siebie fakty, np. że trzymaliśmy się za ręce, a zamiast "misia" na pożegnanie obściskiwaliśmy się i namiętnie całowaliśmy. Moja narzeczona uwierzyła mi dopiero gdy sama zadzwoniła do rzeczonej kuzynki, która opowiedziała jej o wszystkim, a przyjaciółka przyznała, że "rzeczywiście mogło to wyglądać trochę inaczej niż początkowo opisała". YAFUD
Wczoraj byłam z mężem na obiedzie u teściowej. Na obiad była fasolówka. Dziś w pracy nie mogłam się powstrzymać i wyszłam z pokoju, żeby sobie pierdnąć w łazience. Ciągle ktoś w niej był więc postanowiłam pojeździć windą. Wsiadłam, zasunęłam kilka bąków a gdy drzwi się otworzyły zobaczyłam swojego przełożonego. Zmieszana wysiadłam i ostrzegłam, że ktoś kto jechał tą windą wcześniej narobił tyle smrodu. Wróciłam do pokoju. Po jakimś czasie zostałam sama, bo koleżanka poszła wcześniej do domu. Ulżyłam sobie kolejne trzy razy i wtedy do pokoju wszedł dyrektor (ten sam, którego spotkałam w windzie). YAFUD

