Odkryłem dzisiaj, że ludzie, z...
2010-07-10 22:45:25 - ID:#1206
Odkryłem dzisiaj, że ludzie, z którymi pracuję nie cierpią mnie na tyle żeby wymyślić konkurs na to kto bardziej mnie "niechcący" skrzywdzi. Jak się o tym dowiedziałem? Szef kuchni polał mi ręce wrzątkiem, na co jeden z moich "kolegów" krzyknął "50 punktów!". YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/2633/Koledzy z pracy postanowili zrobić mi kawał i postawić mój samochód przy pomocy wózka widłowego na kilku paletach. Jeden pracował w wózku, a reszta stała na czatach. Kiedy zobaczyli, że idę krzyknęli do kolegi w wózku aby się pośpieszył. On nie zauważył, że widły nie są na samym dole i ruszył w kierunku samochodu. Teraz mam do wymiany drzwi i tapicerkę siedzeń. YAFUD
Razem ze znajomymi z klasy wybrałam się na plażę. Zasnęłam podczas opalania. Miałam rozwiązany stanik i leżałam na plecach. Obudziła mnie koleżanka która ochlapała mnie wodą. Ledwo przytomna wstałam i podbiegłam do morza, żeby nabrać wody w ręce i się zrewanżować. Mniej więcej w połowie drogi usłyszałam gwizdy moich kolegów i wtedy dopiero zorientowałam się, że jestem z gołymi piersiami na zatłoczonej plaży, a mój stanik leży na kocu. YAFUD
Pewnego dnia wracając z pracy dopadły mnie problemy żołądkowe i "większa" potrzeba. Niestety musiałam koniecznie po drodze wstąpić na pocztę. Na miejscu była długa kolejka, ale spotkałam swoja mamę z moją córką. Chcąc się przywitać pochyliłam się i niechcący puściłam cichego bąka. Był na tyle cichy, że uszłoby mi to płazem gdyby nie moja córka, która powiedziała na cały głos: "Mamo, puściłaś bąka, co się mówi?" Ja, cała spalona ze wstydu wybąkałam ciche "przepraszam". Cała sytuacja nie uszła oczywiście uwadze ludzi stojących w kolejce... I po co uczyć dziecka dobrych manier? YAFUD
Pracuję, a dokładniej rzecz biorąc pracowałem, w znanej firmie produkującej koparki. Co jakiś czas organizowane były pokazy sprzętu dla rozmaitych przedsiębiorców. Schemat był zawsze ten sam: prezes stał na mównicy i opowiadał o zaletach kolejno prezentowanych maszyn, a my siedząc w nich obok mównicy mieliśmy wyczyniać przeróżne cuda. Gdy przyszła kolej na mnie i zacząłem podnosić koparę na łyżce złapał mnie bolesny skurcz w ręce. Szarpnąłem gwałtownie drążkiem i koparka wylądowała z hukiem na ziemi, a łyżka skierowała się w stojące obok maszyny. Bilans strat po wszystkim to jedno złamanie ręki u kolegi i zniszczenia w wysokości 150tys złotych. YAFUD
<Drwal Onanista> Była taka piosenka "Bolą mnie ręce", którą wymyśliliśmy w podstawówce.
<Drwal Onanista> Że stało 6 osób i napierdalało dłońmi o parapet.
<Drwal Onanista> I śpiewało się tekst z podziałem na role.
<Drwal Onanista> I był specjalny sposób uderzania w parapet.
<Kicia> tak żeby ręce bolały?
<Drwal Onanista> No tak.
<Drwal Onanista> Trzeba było mieć zgięte ręce w łokciach, około 90stopni i palce złączone, środkiem dłoni do parapetu, a ruch posuwisto zwrotny dłoni,
których dźwięk uderzania o parapet nadawał rytm piosence, uzyskany musiał być wyłącznie poprzez ruchy kręgosłupa.
<Kicia> o kurwa
<Drwal Onanista> Że stało 6 osób i napierdalało dłońmi o parapet.
<Drwal Onanista> I śpiewało się tekst z podziałem na role.
<Drwal Onanista> I był specjalny sposób uderzania w parapet.
<Kicia> tak żeby ręce bolały?
<Drwal Onanista> No tak.
<Drwal Onanista> Trzeba było mieć zgięte ręce w łokciach, około 90stopni i palce złączone, środkiem dłoni do parapetu, a ruch posuwisto zwrotny dłoni,
których dźwięk uderzania o parapet nadawał rytm piosence, uzyskany musiał być wyłącznie poprzez ruchy kręgosłupa.
<Kicia> o kurwa

