musisz przyznać, że coś...
2010-06-15 16:01:02 - ID:#1202
<on> musisz przyznać, że coś jest między nami :D
<ona> fakt, coś jest - to się nazywa przepaść intelektualna
<on>...
Źródło: http://www.kretyn.com/57504<ona> fakt, coś jest - to się nazywa przepaść intelektualna
<on>...
<on> cześć co oznaczają te napisy pod twoją ksywką?
<ona> to się nazywa gra słowna...
<on> tak jak się w nią grywa np?
<ona> w to się nie gra...
<ona> to inaczej
<ona> to jest gra słów
<on> ale jak w to grać przez internet przez głośnik można rozmawiać,pisać też można jest to dozwolone w tej tzw.grze słów
<ona> http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_słów
<on> aha celem tej gry jest między innymi wywołanie odmiennych nastrojów, funkcji i znaczeń
<on> z kim w to zazwyczaj grasz?
<ona> jesteś idiotą czy tylko się zgrywasz?
<on> nie można w to grać z drugą osobą?
<ona> jest wyraźnie napisane, że to figura stylistyczna
<on> nie słyszałem po prostu wcześniej o tej grze i nie znam jej
<ona> to się nazywa gra słowna...
<on> tak jak się w nią grywa np?
<ona> w to się nie gra...
<ona> to inaczej
<ona> to jest gra słów
<on> ale jak w to grać przez internet przez głośnik można rozmawiać,pisać też można jest to dozwolone w tej tzw.grze słów
<ona> http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_słów
<on> aha celem tej gry jest między innymi wywołanie odmiennych nastrojów, funkcji i znaczeń
<on> z kim w to zazwyczaj grasz?
<ona> jesteś idiotą czy tylko się zgrywasz?
<on> nie można w to grać z drugą osobą?
<ona> jest wyraźnie napisane, że to figura stylistyczna
<on> nie słyszałem po prostu wcześniej o tej grze i nie znam jej
<mohave> wiesz za co najbardziej lubie Vinca ?
<3Z3CHI3L> no...nie :p
<mohave> mniej wiecej 2 miesiące przed wakacjami i Vince poszedl do tej od biologi poprawic jakis sprawdzian,a ona mu odpowiedziala ze spyta go na nastepnej lekcji z nami
<3Z3CHI3L> uhym..
<mohave> no i jest biologia ona zadaje mu pytania a on na każde "nie wiem"
<3Z3CHI3L> to zajebiście sie nauczył....
<mohave> a ona się go pyta "a co ty w ogole wiesz ?!"
<mohave> a ten zjeb do niej "wiem,że tanio skóry nie sprzedam !"
<3Z3CHI3L> :D
<3Z3CHI3L> no...nie :p
<mohave> mniej wiecej 2 miesiące przed wakacjami i Vince poszedl do tej od biologi poprawic jakis sprawdzian,a ona mu odpowiedziala ze spyta go na nastepnej lekcji z nami
<3Z3CHI3L> uhym..
<mohave> no i jest biologia ona zadaje mu pytania a on na każde "nie wiem"
<3Z3CHI3L> to zajebiście sie nauczył....
<mohave> a ona się go pyta "a co ty w ogole wiesz ?!"
<mohave> a ten zjeb do niej "wiem,że tanio skóry nie sprzedam !"
<3Z3CHI3L> :D
<Denzelon> Nie spałem 72 godziny!
<Pio> WTF?!
<Kazmir> kurwa, chłopie, kładź się spać!
<Okx> LOL
<Denzelon> Nie pod rząd, ale musicie przyznać, że to dużo.
<Pio> WTF?!
<Kazmir> kurwa, chłopie, kładź się spać!
<Okx> LOL
<Denzelon> Nie pod rząd, ale musicie przyznać, że to dużo.
<mlody>pamiętasz jak Ci mowilem,że jade do takiej laski do Szczecina?
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
Mieszkam około 30km od szkoły, w której się uczę. Niedaleko mnie mieszka moja koleżanka z klasy, którą czasami podwożę do domu. Kolegujemy się jednak nic więcej między nami nie ma, bo ja mam dziewczynę, którą kocham, a ona jest całkowicie oddana swojemu facetowi. Pewnego razu po tym jak podwiozłem ją do domu przed moim mieszkaniem stał jej chłopak. Zagroził mi, że jak jeszcze raz będę ją próbował poderwać to mi spali mieszkanie. Kiedy zacząłem tłumaczyć mu, że podwożę ją do domu bo mam po drodze, a między nami nic nie zaszło, on przywalił mi z pięści w twarz łamiąc nos. YAFUD

