Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

<ja>przegladam foty na nk...

2009-11-22 01:36:06 - ID:#1168
<ja>przegladam foty na nk takiego jednego typa ;dd
i jakas laska mu napisala taki koment :
"O < Lol > jak fajnoo ... ;p;p
No w końcu Głupek na tej foci ;D;*;*
Pzdr ... =) "
<ja> a teraz najlepsze ;dd
jego odp na tego komenta
" i co teraz nie posikaj sie " ;pp
<on> leze ;DD
Źródło: http://pr0n.pl/29996


<Phibrizzo> "leze, leze, uwalilem sie jak zwierze..." ;)
<Phibrizzo> to powinien byc hymn scenowy
<Fei> prawdziwy zawodowiec nie wymiotuje!
<Fei> za czesto ;)
<TechR> siedze na balkonie
<TechR> a tu jakas typiara z typem ida
<TechR> i syn na rowerze
<TechR> z wbitym kijem bo jeszcze nie umie jezdzic
<TechR> i ta typiara
<TechR> do typa
<TechR> "pusc go, zobaczymy jak glebe zaliczy"
< tehz> u mnie typa w kamienicy zamarzla
< tehz> ;DD
<+pavulon-> typa to jaki rodzaj
<+pavulon-> meski czy zenski?
<+pavulon-> bo kurwa nie ogarniam juz tego mlodziezowego zargonu
<+pavulon-> widac za stary jestem
< tehz> widac jestes jebanym retardem
< tehz> no off
<Tome Elex> dzisiaj w szkole babka mnie wysłala zebym gąbke zamoczył
<Noan Dreu> : no i?
<Tome Elex> poszedlem do lazienki i z kranu cala woda na mnie poleciala, i nauczycielka mi uwage napisala taką ... "Wysłany w celu namoczenia gąbki wrócił z mokrą głową i suchą gąbką".. :D


<daro> tera każdy o cukrze gada, cukier i cukier tamto...
<daro> jak słyszę cukier 5zl to mi się rozwala już beret
<daro> w ogóle jak słyszę samo "cukier" to mnie szał dopada zaraz bym kogoś pobił
<daro> i wyobraź sobie mama ci mówi "idź po cukier synek"
<daro> i tu już się lekko zdenerwowałeś, no ale idziesz
<daro> nie wiem gdzie jest ten cukier w tym sklepie wiec pytam ekspedientki o ptasim móżdżku "gdzie są małe słodkie kryształki pozyskane z buraków zapakowane w kilogramową torbę" bo mi już wtedy słowo "cukier" nie chciało przez gardło przejść
<daro> na to głupia ekspedientka mi mówi "chodzi panu o cukier?"
<daro> na co se pomyślałem "nie, o cebule w proszku"
<daro> powiedziała mi gdzie stoi ten pieprzony cukier tłumacząc że nie prowadzą sprzedaży hurtowej
<daro> na co pomyślałem "co mnie to obchodzi? pytałem w ogóle o sprzedaż hurtową ? weź spadaj babo"
<daro> na co ona (nie wiem czytała w moich myślach chyba i powiedziała to żeby mnie bardziej wkurzyć) "wie pan bo teraz cukru mało"
<daro> na co pomyślałem "uderzę ją zaraz i pójdę"
<daro> tak też zrobiłem, znaczy trochę inaczej, poszedłem i dałem sobie spokój, bo wszędzie te kamery
<daro> ide sobie spokojnie do kasy niosę w ręku tą torebkę i nic więcej
<daro> przede mną dwie stare baby każda po 4 kilo cukru w koszyku i paplają jaki to świat jest do dupy
<daro> tu se pomyślałem "weźcie sobie po 150kg cukru wtedy na pewno opuszczą cenę"
<daro> ja nie wiem w ogóle jak był tanio to każdy kupował kilogram, jak jest po 5zl to teraz każdy napieprza po PINCET torebek do domu, a po co tak robić ja się pytam ? żeby drożej był jeszcze?
<daro> w ogóle to po co takiej starej babie cukier? żeby dupa bardziej rosła ?
<daro> ja mam 20 lat i cukru nie używam wcale, a taka stara baba musi nażreć cukru a później jej wali ten cukier na łeb i karetka przyjeżdża, a ja płacę za to, podatki moje marnuje bo żre nie patrzy co i ile...
<daro> albo tłuste zjada i jej cholesterol na łeb wali później się taka przywala o byle co bo miażdżycę ma
<daro> ale jak zapytasz co tam jadła na śniadanie to ci powie panie smalczyk jadłam ze skwareczkami bo zajebisty, a na deser taki torcik sobie kupiłam na targowisku też zajebisty to wciągam cały...
<daro> dobra nie ważne... doszedłem do kasy
<daro> no a tam kasjerka kondoniara mnie pyta "tylko cukier?"
<daro> na co myślę "nie! jeszcze 4 gumowe baseny, wiertarko wkrętarka, 3kg blachowkrętów, 17 telewizorów lcd i pieluchomajty" wszystko oczywiście schowałem, bo nie miałem wcale koszyka
<daro> zapłaciłem... oczywiście prawie "5zł"...
<daro> wróciłem do domu dałem matce ten cukier
<daro> ale bylem już taki zły, że pomyślałem "idę zajarać"
<daro> no i ide sobie przez miasto a tam jakiś koleś do dziewczyny mówi "cukiereczku", no nie wiedziałem czy jego walnąć czy "cukiereczkowi" lampę sprzedać na pysk
<daro> powstrzymałem się bo przecież on głupek nie świadom mojej krzywdy był
<daro> wróciłem do domu chciałem ochłonąć a tu znów na wszystkich stronkach które przeglądam teksty z cukrem
<daro> i już mi ciśnienie podniosło...
<daro> a tera myślę że jeszcze brakuje żeby na youtube pojawił się "zajebisty" filmik z niepełno sprynych spryciarzy (bo niestety normalni to oni nie są...) jak odzyskać cukier z coca coli bo jest taniej...
<daro> skończyłem chyba swoje na szczęście GORZKIE a nie SŁODKIE żale