<i> na kolonii wychowawczyni...
2009-11-10 20:40:31 - ID:#1075
<i> na kolonii wychowawczyni kazała zaśpiewać jakąś piosenkę
<Klaudia> On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt. On im dodawał pieśnią sił, śpiewał że bliski już świt. Świec tysiące palili mu, znad głów podnosił się dym. Śpiewał, że czas, by runął mur, oni śpiewali wraz z nim.
<Klaudia> Wyrwij murom zęby krat, zerwij kajdany, połam bat, a mury runą, runą, runą i pogrzebią stary świat.
<Kaśka> Musisz wyjeżdżać z kościelnymi piosenkami?
Źródło: http://pr0n.pl/29909<Klaudia> On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt. On im dodawał pieśnią sił, śpiewał że bliski już świt. Świec tysiące palili mu, znad głów podnosił się dym. Śpiewał, że czas, by runął mur, oni śpiewali wraz z nim.
<Klaudia> Wyrwij murom zęby krat, zerwij kajdany, połam bat, a mury runą, runą, runą i pogrzebią stary świat.
<Kaśka> Musisz wyjeżdżać z kościelnymi piosenkami?
Dzisiaj moja 5 letnia córka znalazła na podwórku drut. Podeszła do auta sąsiada, zaczęła po nim drapać i śpiewać refren piosenki: "Facet to świnia". YAFUD
3tyg. temu zmarł mój dziadek. Gdy byliśmy w kościele, w środku mszy, ktoś zadzwonił do mojej kuzynki... wszystko było by ok gdyby nie to, że na dzwonek miała ustawioną piosenkę "Żyj z całych sił..." YAFUD
Pewnego dnia z przyczyn losowych musiałem zabrać córkę do pracy. Miałem ważne spotkanie, więc zostawiłem ją w biurze szefa. Gdy wróciłem, szef patrzył się na mnie wzrokiem bazyliszka. Co się okazało? Pod moją nieobecność mała zaczęła śpiewać mu "ulubioną piosenkę tatusia", którą sam napisałem. Nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie to, że słowa zaczynają się od słów: "Mój szef to pedał, a zwolnienia znów mi nie dał..." YAFUD
Pewnego pięknego, letniego dnia, gdy byłam małym brzdącem, moja matka i ciotka zabrały mnie do parku. Znalazłyśmy małą knajpkę na powietrzu, obok której ustawiona była scena, gdzie jakaś skromna kapela przygrywała swoje kawałki. Kiedy zrobili sobie przerwę, postanowiłam wślizgnąć się na scenę i sama coś zaprezentować. Złapałam za mikrofon nim ktoś się zorientował. Zadedykowałam piosenkę mojej mamie, co niezwykle rozczuliło wszystkich dookoła i nikt nie zamierzał przeszkodzić małej, słodkiej dziewczynce w śpiewaniu. Postanowiłam zaśpiewać krótką piosenkę o rybkach. Jednak trochę pomylił mi się tekst i zamiast zaśpiewać "wszystkie rybki mają piłki (...)", ja dziarsko nuciłam do mikrofonu "wszystkie rybki mają ci**i, a karasie po kiełbasie". Śmiech ludzi przy stolikach i minę mojej matki pamiętam do dziś. YAFUD

